Dotarliśmy do listu, którego autorem jest radna Prawa i Sprawiedliwości w Rudzie Śląskiej (albo osoba podająca się za radną, nie ujawniła swojej tożsamości). W piśmie zwraca się do „Prezesa”, czyli do Jarosława Kaczyńskiego. Tytuł listu to „Wszyscy ludzie pana Tobiszowskiego, czyli część 1 mafii w Rudzie Śląskiej”. List ma aż 11 stron. Autor opisuje działalność „ekipy Grzegorza Tobiszowskiego”, czyli jego najbliższych współpracowników.
Radna (bo tak nazwał się autor) w liście wymienia m.in. grupę dziennikarzy z województwa śląskiego, którzy pomimo negatywnego stosunku do PiS-u, współpracowali z Tobiszowskim. Miał „załatwiać im” obsługi medialne spółek skarbu państwa, pracę w tych spółkach lub w innych zaprzyjaźnionych podmiotach.
Autor listu skupia się głównie na dwóch osobach: prezesie Huty Pokój Jacku Srokowskim oraz przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Jarosławie Grzesiku. Według radnej to najbliżsi współpracownicy Grzegorza Tobiszowskiego, a cała trójka wspiera się od wielu lat.
Srokowski objął posadę prezesa Huty Pokój w ubiegłym roku, a w 2020 roku został odsunięty ze stanowiska prezesa JSW Innowacje. Powodem był audyt i nieprawidłowości w spółce. Sprawę bada prokuratura i CBA. Wcześniej Srokowski pracował jako prawnik w Sekretariacie Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność oraz był doradcą Grzegorza Tobiszowskiego.
O tym układzie Tobiszowski-Grzesik-Srokowski od dawna można usłyszeć od związkowców górniczych i hutniczych oraz działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Radna postanowiła ujawnić prawdę centrali partii, a przy okazji nazywa grupę Tobiszowskiego „mafią”, która zagraża PiS-owi. Ponieważ ludzie europosła jak i sam europoseł wg autora listu nie dbają o partię, a tylko o siebie. W piśmie podkreśla również bliskie związki Grzegorza Tobiszowskiego z przeciwnikami Jarosława Kaczyńskiego.
- Ten list napisałam anonimowo z grupą radnych, bo Ruda to niewielkie miasto a ludzie z ekipy Grzegorza Tobiszowskiego i Jarosława Grzesika są bardzo mściwi i trzymają się razem bardzo mocno. Jak każda mafia (…) Tobiszowski odsuwa ludzi wiernych PISowi od lat a promuje ludzie którzy zwalczali Pana Prezesa Kaczyńskiego – pisze radna z Rudy Śląskiej.
Autor opisuje dokładnie aferę związaną z Jackiem Srokowskim i JSW Innowacje. Według "niej "Tobiszowski i Grzesik „załatwili” mu posadę w Hucie Pokój, bo inaczej Srokowski „miał sypać kolegów”.
Radna dodaje, że oskarżenie o mobbing i wyrzucenie z JSW Innowacje Jarosława Mrozka to była prowokacja, za którą stał m.in. Srokowski. – Już od kilku osób słyszałam, że właśnie Mrozek w zarządzie przeszkadzał w prywatnych interesach Srokowskiego – czytamy w liście.
Autor pisze do Jarosława Kaczyńskiego, że w PiS-ie istnieje „Frakcja G”, czyli grupa Grzegorza Tobiszowskiego. Znajdują się w niej inni posłowie ze Śląska oraz związkowcy. Ponadto radna dodaje, że Tobiszowski w prywatnym gronie często krytykuje m.in. Jacka Sasina i chce mieć znów wpływ na polskie górnictwo. Stwierdza również, że to tylko wierzchołek góry lodowej i będą kolejne listy o działalności Grzegorza Tobiszowskiego.