Policjanci z raciborskiej drogówki eskortowali do szpitala matkę z rocznym dzieckiem, które mogło połknąć substancję chemiczną. Zrozpaczona kobieta poprosiła o pomoc, a funkcjonariusze natychmiast ruszyli w drogę, wykorzystując pojazd uprzywilejowany, by jak najszybciej dotrzeć na miejsce.
Wczoraj około godziny 13.00 na ulicy Brzeskiej w Raciborzu do policjantów z wydziału ruchu drogowego asp. szt. Piotra Kitowskiego i st. asp. Jacka Pilasa podjechała kobieta kierująca fordem. Była zapłakana i przerażona. Poprosiła funkcjonariuszy o pomoc w jak najszybszym dotarciu do szpitala, ponieważ jej roczne dziecko mogło połknąć substancję chemiczną i wymagało pilnej interwencji lekarskiej.
W sytuacji zagrożenia życia i zdrowia policjanci nie mieli wątpliwości, jak postąpić. Natychmiast poinstruowali kobietę, jak bezpiecznie uczestniczyć w eskorcie, przekazali informacje dyżurnemu, po czym używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych rozpoczęli pilotaż pojazdu.
Dzięki ich szybkiej reakcji dziecko mogło jak najszybciej trafić pod opiekę lekarzy.
Z informacji, które uzyskaliśmy chłopczyk jest już w domu cały i zdrowy - informuje raciborska policja.