Sławomir Pastuszka, doktorant historii na UJ, samotnie opiekuje się jedną z najlepiej zachowanych nekropolii judaistycznych na Górnym Śląsku. Od 15 lat działa na rzecz tego miejsca i stara się zachować pamięć o jej niezwykłych dziejach. Zorganizował internetową zbiórkę pieniędzy po tym, jak wichura zniszczyła cmentarz.
Miejsce to powstało w 1814 roku, gdy rabinowi Hirschelowi Guttmannowi zmarła czteroletnia córka. Cmentarz przetrwał niemiecką okupację bez większych zniszczeń. Niestety, po drugiej wojnie światowej nekropolia została zaniedbana. Dopiero w 2005 roku nastoletni wówczas Sławomir Pastuszka postanowił zadbać o to miejsce. Na co dzień sam zajmuję się cmentarzem, z małym wsparciem innych osób np. z zakładu kamieniarskiego. Cmentarz jakby nie ma właściciela, a samorząd nie może przejąć go ot tak – tłumaczy opiekun tego miejsca.
Na początku lipca potężna wichura przewróciła największe drzewo znajdujące się na terenie nekropolii. Pan Sławomir zastał po burzy liczne zniszczenia. Już w poprzednich latach drzewa przewracały się na terenie cmentarza i z ich powodu były mniejsze czy większe zniszczenia, ale zawsze udawało się to naprawić. Niestety, w tym roku wichura spustoszyła spory teren i wyrządziła dużo więcej szkód.
Opiekun nekropolii postanowił zwrócić się o pomoc do zwykłych ludzi. Na portalu zrzutka.pl zorganizował zbiórkę. Pieniędzy wystarczyło mi tylko na wycięcie tego nieszczęsnego drzewa. Na naprawę zniszczeń zabrakło już środków. Dlatego postanowiłem zorganizować zbiórkę internetową i ta pomoc faktycznie nadchodzi. Zwłaszcza od rodzin pochowanych tam osób – dodaje. Do tej pory Sławomirowi Pastuszce zebrał już blisko siedem tysięcy złotych. Obrałem za cel 10 tysięcy złotych. Sądzę, że ta kwota pozwoli na odnowę uszkodzonych nagrobków oraz da szansę na zrobienie jeszcze czegoś dodatkowego na cmentarzu...
zdjęcie: S. Pastuszka