Poranne badania w przychodni w Merkurym w Dąbrowie Górniczej. Najczęściej pacjentki w ciąży, które badania muszą zrobić. Powitanie ze strony personelu? Jesteście albo głupie albo takie odważne.
Podejście do pacjenta w niektórych przychodniach, nie tylko w czasie koronawirusa, może budzić irytacje. Co mają zrobić pacjentki, które badania zrobić... muszą? Krzywa cukrowa, morfologia... cała masa badań, które m.in. kobiety będące w ciąży, ale nie tylko one, muszą wykonać?
- Poczułam się jakby to było moje widzi misie, a nie konieczność. Koszmarne podejście personelu tej przychodni to praktyka, wręcz codzienność - mówi pacjentka, która zgłosiła się do naszej redakcji. I dodaje - na parterze mówią ci, że masz siedzieć w aucie. Idziesz dalej i personel przekazuje z butą, że kto mi pozwolił się ruszać z przychodni - przekazuje pacjentka.
To nie jedyna negatywna opinia na temat pracy przychodni Merkury. Więcej można przeczytać np. w Google.
Oto jedna z zapisanych opinii:
"W tej przychodni przydał by się MENADŻER bo jak rejestracja jest od 12 to trzeba przyjść pół godziny wcześniej. Inaczej będziesz CZEKAŁ I CZEKAŁ potem jak się zarejestrujesz to znów masz czas na przerwę bo lekarz przyjmuje od 15. Laryngolog ci przepisze antybiotyk bo ma tak ciemno w gabinecie że na guza przepisuje antyboityk = na węzły chłonne a na usg czekasz ponad miesiąc. Polecam tę przychodnie tylko jak niemasz nic lepszego do roboty."
Przesłaliśmy pytania dotyczące m.in. tego przypadku do przychodni.
W odpowiedzi możemy przeczytać:
Laboratorium nie jest częścią naszej Spółki. Choć zlokalizowani jesteśmy w tym samym budynku, jest to niezależny od nas podmiot.