W Bytomiu powstaje wyjątkowy i ogromny mural na ul. Chorzowskiej. Jest zwieńczeniem powrotu Zlotu Superbohaterów, ale niesie ze sobą również metaforyczne przesłanie.
Malowanie rozpoczęło się w piątek. Artysta na zamalowanie całej ściany potrzebuje tygodnia. Autorem jest Raspazjan, którego działa można podziwiać na śląskich ulicach. W jego malunkach znajdziemy liczne odniesienia do bajkowych postaci połączonych z abstrakcyjnymi formami.
Teraz na Chorzowskiej powstaje wielki ptak
To ptak będący zwycięskim superbohaterem, bo przecież superbohaterom poświęcona jest impreza ”
mówi Raspazjan.
Jednak to nie jedyne przesłanie muralu. Obok zwycięskiego ptaka pojawi się przewrócony komin.
To metafora dla zmieniającego się Śląska, a zwłaszcza Bytomia, najbardziej dotkniętego poprzemysłowymi problemami, który musi znaleźć swoją nową tożsamość, przetransformować się ”
dodaje Raspazjan
Ściana na której powstaje mural jest ogromna, stąd artysta potrzebuje ok. tygodnia na skończenie go w całości. Jak sam mówi, najtrudniejsze było złapać proporcje, potem jest już z górki.
Śląsk muralami stoi. Grafficiarze, zaczynający swoją karierę od nielegalnych malunków na murach, dziś robią to na zlecenie włodarzy miasta. Sztuka niegdyś wyklęta, uważana za wandalizm staje się wyznacznikiem kolorytu miasta.
Każde miasto pragnie mieć swoje wyjątkowe murale, które coś symbolizują. Powstają na pęczki z różnych okazji. Niektóre z miast organizują specjalne graffiti jamy, gdzie artyści mogą wyżyć się na ścianach.
W latach ’90 były wyrazem buntu młodych chcących pokolorować szare blokowiska. Dziś w erze kolorowych domów mają upamiętniać ważne wydarzenia i przykuwać oko.
Przewrócony komin jest wymowną metaforą zmian, które zachodzą na Śląsku. Bytom chcący odbudować swoją „potęgę”, być może jest dobrym miejscem na tego typu symbole.