Co najmniej dwie godziny potrwają utrudnienia po wypadku na autostradzie A4 w Gliwicach. Ruch w kierunku Katowic zablokowany. Zakleszczonego kierowcę wyciągali z kabiny strażacy. Został już przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
Ciężarówka przewróciła się na bariery. Prawdopodobnie wszystko z powodu pęknięcia opony. Ruch w kierunku Katowic jest całkowicie zablokowany. Pas w kierunku Wrocławia jest już udrożniony.
Do wypadku doszło rano na 304 kilometrze autostrady.
- Kierowca ciągnika siodłowego stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pas zieleni rozdzielający dwa kierunki jazdy, po czym jego pojazd przewrócił się na bariery. Na miejsce przybyły wszystkie służby, lądował śmigłowiec LPR. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zdarzenia mógł być tzw. wystrzał opony - poinformował Słomski.
Ranny w wypadku kierowca został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Na miejscu pracują wszystkie służby. Policjanci i strażacy udrożnili już jeden pas w kierunku Wrocławia. Prace związane z usuwaniem pojazdu z jezdni potrwają ok. 2 godzin.
- Policja zorganizowała objazdy. Jadący w kierunku Katowic są kierowani na DK 88, a w kierunku Wrocławia - DK 78. Policjanci apelują do kierowców o ostrożność. Jak powiedział Słomski, do kolizji dwóch ciężarówek doszło także na dk 88, którą prowadzi objazd.(PAP)