Prokuratura Okręgowa w Katowicach przejęła śledztwo ws. katastrofy helikoptera

Csm mid 21223003 b6bbe08b35

Redakcja

4 marca 2021

Prokuratura Okręgowa w Katowicach przejęła śledztwo ws. katastrofy helikoptera w pszczyńskich lasach z 23 lutego, prowadzone wcześniej przez Prokuraturę Rejonową w Pszczynie – poinformował w czwartek PAP prokurator rejonowy Leonard Synowiec.

Informację tę potwierdziła w rozmowie z PAP rzeczniczka katowickiej prokuratury Marta Zawada-Dybek. "Rzeczywiście przejęliśmy to śledztwo ze względu na skomplikowany charakter sprawy" – powiedziała.

23 lutego wykonujący lot krajowy helikopter z czterema osobami na pokładzie rozbił się w lesie, w gęstej mgle, prawdopodobnie podczas próby lądowania. Zginął 80-letni przedsiębiorca i milioner Karol Kania oraz 50-letni pilot. Znajdujący się również na pokładzie kobieta i mężczyzna zostali ranni, doznając złamań i licznych stłuczeń.

Prokuratura Rejonowa w Pszczynie wszczęła śledztwo ws. sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym. Przyczyny wypadku bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych

Bezpośrednio po katastrofie zabezpieczono ślady oraz czarną skrzynkę, dokonano szczegółowych oględzin wraku oraz terenu. Wstępne wyniki sekcji zwłok ofiar wskazały, że przyczyną śmierci obu mężczyzn były typowe w tego typu wypadkach obrażenia wielonarządowe, obejmujące głównie rejon klatki piersiowej. Przesłuchano również dwoje rannych w katastrofie, ale ze względu na dobro śledztwa nie ujawniono treści ich zeznań.

Szczątki śmigłowca przewieziono na policyjny parking, gdzie przeprowadzono jeszcze dodatkowe badanie. Jak wyjaśniał prok. Leonard Synowiec, konieczne było sprawdzenie, ile paliwa zostało w baku śmigłowca, aby zweryfikować, czy pilot miał go na tyle, aby odlecieć na inne lądowisko, czy też był zmuszony zakończyć lot.

Zlecono także zabezpieczenie nagrań z monitoringu w rejonie, w którym doszło do wypadku, aby uzupełnić informacje na temat panujących w tym czasie warunków atmosferycznych. Śpieszący ofiarom wypadku z pomocą strażacy i policjanci już w dniu tragedii zwracali jednak uwagę, że dotarcie do wraku utrudniał nie tylko podmokły i gęsto zalesiony teren, ale także gęsta mgła. Prokuratura weryfikuje też umiejętności i doświadczenie pilota helikoptera.

50-latek był doświadczonym pilotem, wieloletnim pracownikiem założonej przez Karola Kanię spółki Karol Kania i Synowie, zajmującej się produkcją podłoża pod uprawę pieczarek. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3