Projekty Jerzego Nowosielskiego z wizerunkami proroków Elizeusza i Jonasza oraz św. Benedykta, wzbogaciły zbiory muzeum w Tychach. Na podstawie m.in. tych rysunków jeden z najważniejszych polskich malarzy XX wieku wykonał polichromię w tyskim kościele pod wezwaniem Ducha Świętego.
Ta wybudowana na przełomie lat 70. i 80. ub. wieku świątynia, na początku tego roku wpisana do rejestru zabytków, wyróżnia się unikatową architekturą. Na wyjątkowość kościoła złożyły się talenty i pomysły dwóch twórców: architekta Stanisława Niemczyka i malarza Jerzego Nowosielskiego, którzy połączyli elementy różnych tradycji. To jedyne miejsce w regionie i jedno z niewielu w Polsce, gdzie znajdują się inspirowane malarstwem bizantyńskim polichromie Nowosielskiego.
W tyskim kościele pw. Ducha św. Jerzy Nowosielski chciał ukazać "Kosmiczną wizję obecności Ducha Świętego". Jej integralną częścią są wizerunki świętych i proroków, pozyskane do zbiorów muzeum
wyjaśniła dyrektor Muzeum Miejskiego w Tychach Aleksandra Matuszczyk.
W zbiorach tyskiego muzeum są już inne projekty polichromii. Teraz pozyskano trzy kolejne, wykonane około 1982 roku akwarelą, temperą i ołówkiem na papierze. To wizerunki proroków Elizeusza i Jonasza oraz świętego Benedykta. Wszystkie postaci są ujęte frontalnie, w sposób bardzo syntetyczny.
To znaczące dopełnienie muzealnej kolekcji, a jednocześnie jedne z jej najcenniejszych elementów
oceniła dyrektor muzeum.
Muzealnicy wskazują, iż projektując polichromię tyskiego kościoła Nowosielski i przetwarzając ikonę, stworzył własny język artystyczny.
Dokonał tego na podstawie gruntownej wiedzy i zrozumienia teologii oraz tradycji ikony, wraz z całym jej kontekstem kulturowym i religijnym
wyjaśniła Matuszczyk.
Tworzone przez Jerzego Nowosielskiego polichromie powstawały w Tychach w latach 1982-87; wykonano ok. 60 proc. początkowego planu artysty.
"Osobliwością jest podłoże tych polichromii w Tychach - wspaniała boazeria. Na takim drzewie to się właściwie maluje samo, sprawia ono bowiem przy słonecznej pogodzie takie tło, które staje się podobne do tła kościoła w Palermo czy kościoła św. Marka w Wenecji" - pisał Nowosielski rok po skończeniu pracy w tyskiej świątyni.
Inspirowana malarstwem bizantyńskim o bogatej, symbolicznej kolorystyce, polichromia Nowosielskiego współgra z oryginalną architekturą kościoła. Jej twórca, nazywany "polskim Gaudim" Stanisław Niemczyk, odwołał się do symbolu starotestamentowego namiotu oraz do górnośląskich sobót, czyli podcieni otaczających kościoły drewniane. W projekcie wykorzystał - także w wyposażeniu świątyni - cegłę, drewno i żelbet. (PAP)
Foto: facebook.com/MuzeumMiejskiewTychach