Prezydent Zawiercia kontra radni miasta ws. termomodernizacji. "Mam nadzieję, że radni opamiętają się"

Zawierciesesja
Kastelik

Szymon Kastelik

12 kwietnia 2023

Nawet kilkanaście milionów złotych dofinansowania przeszło Zawierciu "koło nosa". Powód? Brak środków własnych na termomodernizację budynków. Prezydent miasta Łukasz Konarski proponował kilkukrotnie wypuszczenie obligacji, ale większość radnych nie wyraziła na to zgody. Doszło do sytuacji, w której radni PO i PiS głosują razem przeciwko pomysłom prezydenta. Konarski uważa, że decyzje członków Rady nie szkodzą jemu, tylko mieszkańcom.

ZOBACZ WIDEO:


Od początku trwającej kadencji w Zawierciu przeprowadzane są m.in. termomodernizacje budynków mieszkalnych, które znajdują się w zasobach miejskich. Do tej pory udało się w ten sposób wyremontować kilkanaście budynków. Jednak nie jest to nawet połowa tego, ile chciałby termomodernizować prezydent miasta, Łukasz Konarski.

Na m.in. ocieplenie nawet 20 kolejnych budynków Zawiercie pozyskało kilkanaście milionów złotych dofinansowanie z WFOŚ. Niestety, najprawdopodobniej nie otrzyma tych pieniędzy, ponieważ do tej pory nie rozpoczęły się planowane prace. 

Prezydent miasta pod koniec ubiegłego roku proponował, żeby miasto wypuściło blisko 40 mln złotych obligacji. Pieniądze miałyby zostać przeznaczone m.in. na wkład własny do dofinansowania na termomodernizację budynków. Większość radnych nie zgodziła się na to. W mieście powstała "nieformalna" koalicja w Radzie Miejskiej przeciwko prezydentowi, w której radni z PO i PiS głosują zgodnie. 

W lutym temat obligacji powrócił. Prezydent zaproponował 55 mln złotych. Radni znów nie wyrazili na to zgody. Jak podkreśla Konarski, pozyskane w ten sposób fundusze zostałyby przeznaczone nie tylko na termomodernizację budynków, ale remonty mieszkań, wymianę kopciuchów itd. Radni, którzy sprzeciwiają się obligacjom uważają, że Zawiercie znajduje się w złej sytuacji finansowej i nie może zaciągać kolejnych zobowiązań w tym momencie. 

Prezydent Zawiercia: Radni chcą pokazać swoją siłę

Łukasz Konarski uważa, że pieniądze z obligacji pozwoliłyby na przeprowadzenie kolejnych termomodernizacji oraz wymianę kopciuchów. Dzięki temu spadłoby zapotrzebowanie opału w sezonie grzewczym, a mieszkańcy Zawiercia oddychaliby czystszym powietrzem. Prezydent miasta podkreśla również, że wzrósłby komfort życia mieszkańców budynków komunalnych i socjalnych. Konarski nie zgadza się z argumentami radnych dot. zadłużenia miasta.

- Wskaźniki zadłużenia miasta są bardzo dobre. Nie ma problemu z tym, żeby zaciągnąć kolejne obligacje. Mam konkretny plan i cel na co te obligacje zostaną przeznaczone - mówi prezydent Zawiercia.

Twierdzi, że z powodu "politycznych" działań radnych ucierpią mieszkańcy. -  Nie rozumiem, dlaczego radni blokują takie sprawy, zamiast myśleć o przyszłości naszych dzieci - dodaje prezydent Zawiercia. 

Konarski w Radzie Miejskiej może liczyć na wsparcie m.in. Dominika Janusa. - Miasto nie ma wysokiego poziomu zadłużenia. Ten poziom od początku kadencji zmniejszył się. Ponadto w strefie gospodarczej otwierają się nowe firmy, które będą płacić wysokie podatku - komentuje Janus. 

Koalicja radnych przeciwko prezydentowi Zawiercia

Radni przeciwni obligacją opierają się m.in. na opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, według której Zawiercie może mieć problemy ze spłatą kolejnych zobowiązań finansowych. 

- Jestem radną od 2006 roku. Nie pamiętam, żebyśmy byli kiedykolwiek w takiej złej sytuacji finansowej - ocenia Ewa Mićka, radna Zawiercia.

- To są rzeczy niemożliwe, a na pewno bardzo trudne do spłaty w przyszłości - twierdzi Paweł Kaziród, radny Zawiercia.

Radni zastrzegają, że nie są przeciwni termomodernizacjom i remontom budynków w Zawierciu. Uważają jednak, że miasto powinno sfinansować w tej chwili tylko część remontów "na tyle ile stać Zawiercie".

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

14 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 5.5µg/m3 PM2.5: 4.9µg/m3