Ruch Chorzów gra "tylko" w II Lidze, ale frekwencję ma lepsza od większości klubów z Ekstraklasy. Kibice ponownie przypomnieli prezydentowi Chorzowa, że ich stadion jest za mały.
W ubiegły weekend frekwencja na stadionie Ruchu Chorzów była trzecia w kraju! Na obiekt przy ulicy Cichej przyszło 7886 kibiców. To aktualnie maksymalna liczba fanów, która może oglądać domowe mecze Niebieskich. Według zapowiedzi z klubu, na stadion można wpuścić jeszcze około 1500 kibiców. Lepszy wynik w weekend miały tylko dwa spotkania z ekstraklasy.
W trakcie meczu ze Stalą Rzeszów kibice powiesili transparent, przez który kolejny raz przypomnieli prezydentowi Chorzowa o jego niespełnionej obietnicy budowy nowego obiektu dla Ruchu. Kibiców nie zachwycił również fakt, że Andrzej Kotala w poniedziałkowym wpisie na Facebooku pochwalił się "cieszącymi się dużym zainteresowaniem imprezami sportowymi". Wymienił regaty o Puchar Prezydenta Miasta Chorzów oraz Mistrzostwa Śląska w Padlu. Nie wspomniał jednak o meczu Ruchu Chorzów i pełnych trybunach. Przypomnieli mu o tym kibicem w komentarzach do wpisu.
Można by było jeszcze lepiej zaliczyć do udanych weekendu gdyby wszyscy kibice którzy byli zainteresowani meczem ruchu Chorzów w niedzielę mogli wejść na stadion. Niestety nie mogli wejść ponieważ stadion jest za mały. więc panie prezydencie gdzie mamy stadion??? - napisał jeden z użytkowników.
Bilety na Stal wysprzedały się dwa dni przed meczem i według relacji Niebiescy.pl, wielu kibiców musiało pogodzić się z tym, że nie zobaczy spotkania z wysokości trybun.