Prezydent Bielska-Białej nie zgadza się na zmianę zasad finansowania szpitali

Umbielsko

Redakcja

15 lutego 2021

O przywrócenie czasowo zryczałtowanego finansowania szpitali pediatrycznych zaapelowali w poniedziałek samorządowcy i opozycyjni parlamentarzyści z Bielska-Białej. Prezydent miasta Jarosław Klimaszewski powiedział, że pandemia to zły czas na zmiany.

Sytuacja ma związek ze zmianą przez resort zdrowia zasad finansowania placówek jednoprofilowych, w tym leczących dzieci. Zamiast ryczałtu wypłacanego co miesiąc, od początku roku otrzymywać mają one pieniądze za faktycznie wykonane świadczenia. Rzecznik bielskiego starostwa Magdalena Fritz poinformowała, że do bielskiego szpitala pediatrycznego wpłynęło za styczeń 700 tys. zł mniej. Nie starczyło m.in. na płace. Powiat uregulował je udzielając szpitalowi pożyczki.

Jarosław Klimaszewski powiedział w poniedziałek, że samorządy od dawna domagały się takiej zmiany w finansowaniu, ale – jak podkreślił - została ona wprowadzona w bardzo złym momencie, czyli w pandemii. Jak wyjaśnił, z jej powodu znacznie zmalała bowiem ilość wykowywanych świadczeń.

Nie można w trakcie pandemii proponować rozwiązań, które – choć docelowo są dobre - teraz jednak są jakby +odcięciem prądu+. (…) W ubiegłym tygodniu uczestniczyłem ze starostą bielskim (powiat bielski nadzoruje miejscowy +pediatryk+ - PAP) w posiedzeniu komisji wspólnej rządu i samorządu ds. zdrowia i wdawało się, że spotkaliśmy się ze zrozumieniem. Miejmy nadzieję, że aparat państwowy potrzebuje tylko nieco czasu, by pewne rzeczy wprowadzić w życie. (…) Jeśli zmiany systemowe mają nastąpić, to w porządku. Na to musi być jednak odpowiedni czas; nie w środku pandemii. Powinniśmy też dostać kwartał lub pół roku, żeby się przygotować

powiedział Klimaszewski.

Pełniąca obowiązki dyrektora szpitala pediatrycznego Katarzyna Czauderna powiedziała, że zmiana reguł zaskoczyła placówkę.

Robimy wszystko, żeby wyjść z sytuacji. Zachęcamy pacjentów, żeby nie odwlekali wizyt w szpitalu. Personel jest zaszczepiony. (…) Statystycznie pacjentów jest jednak mniej. W styczniu obłożenie oddziałów zachowawczych wynosiło ok. 33 proc. Rok temu było to przeszło 80 proc. To istotna różnica

powiedziała.

W miniony piątek wywodzący się z Bielska-Białej wiceminister rodziny Stanisław Szwed, odnosząc się do informacji o zagrożeniu finansów pediatryka, poinformował, że dzień wcześniej resort zdrowia znowelizował rozporządzenie w sprawie warunków umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych. Zmiana umożliwiła wypłatę w pierwszym kwartale zaliczek szpitalom takim, jak bielski, w wysokości 100 proc. kwoty wynikającej z umowy.

Rzecznik starostwa Magdalena Fritz powiedziała, że szpital wystąpił już o zaliczkę w piątek, ale pieniądze do poniedziałku nie napłynęły.

Pracownicy szpitala otrzymali wypłaty po terminie, ale tylko dlatego, że powiat bielski uruchomił pożyczkę w trybie pilnym. Jeśli resort zdrowia nie wycofa się ze zmian, to oznacza agonię placówki w kwietniu

powiedziała.

Fritz przypomniała, że w grudniu ubiegłego roku NFZ uzgodnił warunki finansowania ze szpitalem. Umowa zakładała, że do połowy bieżącego roku placówka będzie działała na zasadach z roku 2020.

Mieliśmy otrzymywać co miesiąc ryczałt w wysokości 1/12 założonej sumy. To ponad 1,8 mln zł. 1 lutego otrzymaliśmy pismo o zmianie zasad. (…) Pandemia wciąż jest, więc pacjentów jest mniej niż zwykle. Bielski pediatryk wykonał w styczniu założony plan w 60 proc. Otrzymaliśmy tylko ok. 1,1 mln zł. Zabrakło m.in. na wynagrodzenia. (…) Na nowych zasadach tracimy płynność finansową

wyjaśniła.

Zdaniem p.o. dyrektora Katarzyny Czauderny, wypłata obawy wzbudza także samo zaliczkowanie.

Nie wiem kiedy będziemy musieli rozliczyć pieniądze i oddać? Odroczenie do czerwca pozwoliłoby nam opracować plan, bo szpital musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości

dodała.

Interwencje w sprawie szpitala zapowiedzieli opozycyjni parlamentarzyści, m.in. posłowie – KO Mirosław Suchoń i Mirosława Nykiel, Lewicy Przemysław Koperski, a także senator KO Agnieszka Gorgoń-Komor. Obawiają się, że placówce zagraża likwidacja. "Jeśli szpital padnie, to 125 tys. naszych dzieci pozostanie bez pomocy" – mówił Mirosław Suchoń.

Bielski Szpital Pediatryczny prowadzony jest przez powiat ziemski. Jest jedyną taką placówką na południu województwa śląskiego. Zabezpiecza 125 tys. pacjentów z czterech powiatów, a także najmłodszych turystów odwiedzających Beskidy. Znajdują się m.in. oddziały niemowlęcy, pediatryczny z pododdziałami gastroenterologicznym i ogólnopediatrycznym, anestezjologii i intensywnej terapii, chirurgii oraz psychiatrii. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3