Andrzej Duda w Chorzowie przekonywał, że na Śląsku „jest wielki silny rytm polskości” a mieszkańcy regionu zawsze o tę Polskę walczyli. I to dlatego tradycyjna warszawska defilada wojskowa zostanie przeniesiona do Katowic.
Przed rozpoczęciem spotkania z mieszkańcami Chorzowa, prezydent Andrzej Duda, marszałek Jakub Chełstowski i wojewoda śląski Jarosław Wieczorek uroczyście zasadzili w Chorzowie Dąb Powstań Śląskich. W czasie przemówienia Andrzej Duda potwierdził, że 15 sierpnia defilada wojskowa zostanie zorganizowana na Śląsku. Minister Mariusz Błaszczak , zgodnie z zapewnieniem prezydenta, szczegółowo planuje trasę defilady.
- Razem będziemy czcili i radowali się tamtym wielkim zwycięstwem. II i III Powstanie Śląskie były zwycięskie. Jednak i to pierwsze miało swoją ogromną doniosłość. Dzięki tamtemu zrywowi, które trwało tylko 10 dni świat się dowiedział o tym, że ludzie na Śląsku są Polakami. To niezwykły dar, jaki Ślązacy dali odradzającej się Rzeczypospolitej - mówił Andrzej Duda w Chorzowie.
Prezydent zapewnił, że na Śląsku zawsze stawano za Polską. Zarówno w czasie Powstań, jaki i II Wojny Światowej oraz w czasie walki z władzą komunistyczną.
- Tutaj było niezwykłe jądro Solidarności. Tutaj była ta moc. Ludzie oddawali życie pod kopalnią „Wujek”. Nie można zapominać o tamtej krwi - mówił prezydent.