Pracownik IKEA zwolniony za krytykę LGBT. Poznaliśmy akta sprawy

33589223 33589222

Redakcja

31 października 2020

Gazeta.pl dotarła do akt sprawy przeciwko kierowniczce sieci handlowej IKEA, która zwolniła pracownika po tym, jak odmówił wspierania społeczności LGBT+ i zamieścił na firmowym forum cytat z Biblii o karaniu homoseksualistów śmiercią.

W maju 2019 roku IKEA ogłosiła "dzień solidarności z osobami LGBT". Jeden z pracowników wziął tego dnia urlop na żądanie. Następnego dnia w firmowym intranecie ukazał się artykuł "Włączanie LGBT+ jest obowiązkiem każdego z nas", mężczyzna zareagował komentarzem pod tekstem, na który składały się dwa cytaty z Biblii.

Pracownik IKEA napisał, że "akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia"- cytuje portal Gazeta.pl. Mężczyzna miał również zamieścić fragmenty Pisma Świętego, głoszące :

"Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" oraz "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich".

Mężczyzna dostał wypowiedzenie. Przesłuchany w prokuraturze stwierdził, że jego intencją nie było nawoływanie do rozlewu krwi. Cytaty zamieszczone na forum traktował jako "formę ostrzeżenia od Boga, jakie mogą być konsekwencje naszych czynów". Dodał, że solidarność z osobami LGBT+ "kłóci się z jego poglądem".

Poczułem się szykanowany za umieszczenie swojej opinii, za wyrażenie tego, w co wierzę

cytuje Gazeta.pl.

Kierowniczka ds. zarządzania zasobami ludzkimi w IKEA, która zwolniła pracownika, usłyszała zarzuty za występek polegający na ograniczaniu praw pracowniczych ze względu na wyznanie. W lipcu br. do sądu w Krakowie trafił akt oskarżenia przeciwko kobiecie.

Portal Gazeta.pl dotarł do ks. prof. dr. hab. Henryka Witczyka z Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, członka Papieskiej Komisji Biblijnej, którego Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga powołała na biegłego w tej sprawie.
Cytowany przez Gazeta.pl ks. Witczyk stwierdzić miał m.in., że

"grzech homoseksualizmu wyłącza chrześcijanina z Królestwa Bożego". Z opinii księdza wynika, że "kościół nakłada na swoich wiernych obowiązek głoszenia Słowa Bożego i obrony nauczania Kościoła", a

"nakładanie na chrześcijanina obowiązku uznawania homoseksualizmu i transseksualizmu za postawę zgodną z prawdą o człowieku stworzonym według jego wiary w Boga i powołanym do życia płciowego w relacji mężczyzna - kobieta, jest +złym wpływem+ na niego, który poprzez negację tej prawdy prowadzi do demoralizacji" – napisał ks. Witczyk.

 

"Dzień solidarności z osobami LGBT+" zaproponowany przez IKEA duchowny uznał za "propagowanie homoseksualizmu", które jest "w istocie swej przymusem wywieranym na nim (zwolnionym pracowniku – PAP) jako osobie, jest +łamaniem jego +sumienia+, ukształtowanego także w oparciu o prawdy jego wiary. Co więcej, jest klasycznym przykładem dyskryminacji chrześcijanina w zakładzie pracy, bo to chrześcijanin ma uznawać ideologię innych osób, podczas gdy jego prawda wiary nie jest uznawana przez nich, jest za nią karany, a nawet prawda ta jest wypaczana i świadomie przekręcana jako rzekomy przejaw mowy nienawiści i wzywanie do rozlewu krwi" – napisał ekspert w dokumencie cytowanym przez Gazeta.pl.

Ks. Henryk Witczyk podkreślił, że "zwolnienie z pracy jest bardzo poważnym aktem prześladowania, łamiącym nawet tak podstawowe prawo jak konstytucyjne prawo obywatela do pracy. Jest także aktem łamiącym wolność sumienia i wyznania".

W czerwcu 2019 roku IKEA wydała w tej sprawie oświadczenie. Firma stwierdziła, że mężczyzna został zwolniony nie ze względu na odmienność poglądów, ale sposób ich prezentowania. "Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy (np. katolików)" - podkreślono w oświadczeniu.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga kierując do sądu akt oskarżenia w tej sprawie, informowała, że oskarżyciel miał na względzie przepisy Konstytucji RP, która zapewnia każdemu obywatelowi wolność sumienia, religii oraz wyrażania poglądów.

Pracodawca, w tym koncern międzynarodowy, jest obowiązany do poszanowania prywatności pracowników, w tym unikania w stosunku do nich działań ideologicznych spoza sfery pracowniczej, a ponadto do poszanowania wolności wyrażania poglądów, sumienia i religii oraz niedyskryminowania pracowników z powodu ich światopoglądu

podkreślał rzecznik prokuratury w lipcu br.

Za występek z art. 194 kodeksu karnego, dotyczący ograniczania praw z uwagi na przynależność wyznaniową, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat. (PAP)

Foto: PAP

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3