Porzucona suczka nie przeżyła. Właścicielka usłyszała zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem

60 899710

Dawid Płociński

8 października 2025

Policjanci ze Świętochłowic zakończyli śledztwo w sprawie bestialskiego porzucenia psa w rejonie ogródków działkowych w Chorzowie. 39-letnia kobieta, która przywiązała zwierzę do płotu i pozostawiła je bez jedzenia oraz wody, usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Mimo interwencji i udzielonej pomocy suczka nie przeżyła.

Do zdarzenia doszło na początku sierpnia. Mężczyzna spacerujący w pobliżu ogródków działkowych zauważył wychudzonego psa przywiązanego do ogrodzenia. Zwierzę było skrajnie osłabione, bez dostępu do wody, pożywienia i schronienia. Na miejsce wezwano służby oraz pracowników schroniska, którzy przewieźli psa do weterynarza. Stan suczki był jednak tak ciężki, że mimo wysiłków lekarzy, nie udało się jej uratować. 

Śledczy ustalili, że zwierzę należało do 39-letniej mieszkanki Świętochłowic. Kobieta przyznała się do winy. Jak tłumaczyła, miała psa od szczeniaka, jednak jego stan zdrowia z czasem się pogarszał. Nie było jej stać na leczenie, a po przeprowadzce nie mogła zabrać go ze sobą. Zamiast poszukać pomocy w schronisku lub organizacjach zajmujących się zwierzętami, przywiązała psa do płotu, licząc, że ktoś się nim zaopiekuje.

Z opinii biegłego wynika jednoznacznie, że obrażenia i stan zwierzęcia były skutkiem długotrwałego głodzenia i odwodnienia. Pies był narażony na cierpienie i powolną, bolesną śmierć.

Za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem kobiecie grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Policja przypomina, że w sytuacji, gdy właściciel nie jest w stanie dłużej zajmować się zwierzęciem, powinien zwrócić się o pomoc do schroniska lub organizacji prozwierzęcych, a nie skazywać podopiecznego na cierpienie.

60 899712

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3