Porażka Konfederacji w Rudzie Śląskiej. "Zabrakło przede wszystkim dobrej organizacji i rąk do pracy"

IMG 20220713 122014
Kastelik

Szymon Kastelik

21 listopada, 2022

Konfederacja przegrała wybory w Rudzie Śląskiej zanim doszło do głosowania. Kandydatura Bożeny Modzelewskiej ostatecznie nie została zarejestrowana, ponieważ zabrakło.. 38 podpisów.

Miejska Komisja Wyborcza w Rudzie Śląskiej 17 sierpnia zakończyła zbieranie kart z podpisami pod komitetami w wyborach przedterminowych na prezydenta Rudy Śląskiej. Swojej kandydatury ostatecznie nie zarejestrowała Bożena Modzelewska. To jedna z największych niespodzianek. W lipcu do Rudy Śląskiej przyjechali najważniejsi politycy Konfederacji, żeby ogłosić start Modzelewskiej w wyborach. 

Rozmawialiśmy w Konfederacji, bo było kilku profesorów na to stanowisko, a my powiedzieliśmy, że zamiast profesora wystarczy kobieta, która jest z Rudy Śląskiej, a nie wybitnym profesorem od nauk wszelakich - mówił w Lipcu Janusz Korwin-Mikke, który zapowiadał start Modzelewskiej. 

Obok niedoszłej kandydatki stanęli również Grzegorz Braun, Robert Winnicki i Dobromir Sośnierz. Jednak jak się okazało, takie wsparcie nie pomogło w zebraniu podpisów. Komitet reprezentujący Bożenę Modzelewską złożył listy poparcia w ostatnim momencie. Pechowo dla Konfederacji, członkowie MKW odrzucili zbyt dużą liczbę podpisów.

- Złożyliśmy 3142 podpisy z tego komisja odrzuciła 180, co wiąże się z odmową rejestracji - komentuje Bożena Modzelewska. Jak zapowiada, nie będzie odwoływać się od decyzji Miejskiej Komisji Wyborczej. Dlaczego nie udało się zebrać np. 4 tysięcy podpisów? - Myślę, że zebraliśmy tak mało, bo zabrakło przede wszystkim dobrej organizacji i rąk do pracy. Konfederacja ma na terenie Rudy Śląskiej słabo rozwinięte struktury, a działacze spoza miasta nie znali specyfiki terenu, więc często ich wyniki były słabsze od oczekiwanych. Zbieraliśmy do ostatniej praktycznie chwili, ale ta "górka" była niska i mieliśmy tego świadomość. Dlatego nie będziemy odwoływać się od decyzji komisji - dodaje Modzelewska.

Były zastępca przewodniczącego MKW napisał w mediach społecznościowych, że w przypadku dwóch komitetów wykryto podpisy osób zmarłych. - Te 180 odrzuconych podpisów to głównie osoby, u których nie zgadzały się adresy lub były osobami niepełnoletnimi. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że komisja doszukała się kilku nazwisk osób zmarłych, co jest dla mnie skandalem. Niestety nie będziemy w stanie wykryć kto mógł przynieść listy zawierające takie wpisy, bo nie prosiliśmy zbierających o podpisywanie się z tyłu, więc nie mamy dokładnej wiedzy kto, gdzie i kiedy zbierał - informuje niedoszła kandydatka Konfederacji i dodaje - List kserowanych czy innych fałszerstw u nas nie było.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

5 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 18.3µg/m3 PM2.5: 16.3µg/m3