Niesamowita historia z Jastrzębia-Zdroju! 24-letni mieszkaniec tego miasta wszedł do kwiaciarni i poprosił o wiązankę róż. Gdy kobieta, która przygotowywała zamówienie, odwróciła się, mężczyzna wszedł za ladę i chciał otworzyć kasę. Gdy usłyszał, że ma stać po drugiej stronie, chwycił kobietę za szyję, wepchnął na zaplecze, przewrócił, dusił i krzyczał, że ma dać mu pieniądze. Kwiaciarka długo walczyła z napastnikiem, w pewnym momencie udało się jej wyswobodzić z uścisku i wzięła do ręki gaśnicę. Mężczyzna, widząc, że kobieta nie odpuści, zrezygnował i wybiegł z kwiaciarni!
Schwytanie krewkiego amatora róż nie zajęło policjantom zbyt wiele czasu. Mężczyzna na widok mundurowych zaczął uciekać, stróże prawa zatrzymali go po pościgu.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mieszkańcowi Jastrzębia-Zdroju zarzutu rozboju. Teraz najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.