Poprawiła się pogoda na południu województwa śląskiego. W czwartek wieczorem opady deszczu, które dały się we znaki mieszkańcom, zaczęły zanikać. Ubywa wody w rzekach. Strażacy poinformowali, że mniej jest interwencji.
Wieczorem stan alarmowy przekroczony był jeszcze na Wiśle: w Skoczowie o 13 cm (283 cm) oraz Jawiszowicach o 106 cm (736 cm), Białej w Czechowicach-Dziedzicach o 67 cm (327 cm). Wszędzie utrzymuje się tendencja spadkowa. Godzinowy opad nie przekraczał 2 mm deszczu. Jedynie w Brennej wyniósł 2,2 mm, a w rejonie góry Czantoria w Ustroniu – 2,7 mm.
Rzecznicy straży pożarnej z Bielska-Białej – Patrycja Pokrzywa, oraz z Żywiecczyzny – Marek Tetłak, zgodnie informowali, że w ostatnich godzinach spadła liczba wezwań. „Interwencji jest wyraźnie mniej. Wezwania są sporadyczne” – powiedział Tetłak. „Liczba zdarzeń nie uległa zwiększeniu. Nasi strażacy wypompowują jeszcze wodę z pojedynczych domów” – dodała Pokrzywa.
Synoptycy przestrzegli, że do piątkowego wieczoru na południu województwa śląskiego spaść jeszcze może miejscami od 30 mm do 60 mm. W trakcie opadów deszczu mogą wystąpić burze z porywami wiatru do 60 km na godz. (PAP)