"Lex TVN" została przegłosowana przez Sejm. Teraz zajmie się nią Senat. Ponad połowa senatorów oświadczyła, że jest za odrzuceniem tej nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.
Projekt nowelizacji ustawy medialnej, tzw. "Lex TVN", został przyjęty przez Sejm 11 sierpnia podczas kontrowersyjnego posiedzenie. Przed głosowaniem nad tą nowelizacją, opozycja wnioskowała o odroczenie obrad, a Sejm zgodził się na to. Następnie marszałek Witek ogłosiła przerwę, po której nastąpiła reasumpcja głosowania. Ostatecznie PiS-owi przy wsparciu Kukiz'15 udało się powtórzyć głosowanie nad odroczeniem obrad i odrzucić ten wniosek.
Następnie 228 posłów zagłosowało za przyjęciem projektu. Teraz tzw. "Lex TVN" jest w Senacie, który zbiera się 9 września. Wówczas Izba Wyższa będzie mogła albo odrzucić ustawę w całości, albo wprowadzić swoje poprawki, albo przegłosować ją w całości. Co zrobi Senat?
Najprawdopodobniej dojdzie do odrzucenia "Lex TVN". Marcin Bosacki, przewodniczący klubu senackiego KO, opublikował w środę oświadczenie 52 senatorów. Czytamy w nim:
My, senatorowie demokratycznej większości w Senacie nie poprzemy zmiany ustawy o radiofonii i telewizji, zwanej "Lex TVN". Uważamy bowiem, że ustawa ta łamie podstawowe wartości państwa prawa, na których zbudowana jest Rzeczpospolita Polska. (...) my, wybrani przez naród senatorowie Rzeczypospolitej jesteśmy przeciwni ustawie "Lex TVN". Jeśli Senat ją odrzuci, apelujemy do posłów, by nie bronili prawa forsowanego w interesie partii rządzącej, ale sprzecznego z interesem narodowym”
- czytamy w oświadczeniu 52 senatorów.
Pod tym oświadczeniem podpisali się m.in.: wspomniany Marcin Bosacki, Krzysztof Brejza, Jacek Bury, Zygmunt Frankiewicz, Tomasz Grodzki, Bogdan Klich, Gabriela Morawska-Stanecka, Marek Plura, Joanna Sekuła.
Jeżeli Senat odrzuci tę nowelizację, wówczas wróci ona do Sejmu. PiS będzie potrzebował wtedy bezwzględnej większości głosów, aby ponownie przegłosować tzw. "Lex TVN".
We wtorek prezydent Polski Andrzej Duda na antenie TVP Info powiedział - To jest bardzo kontrowersyjne rozwiązanie, które jest niezrozumiałe dla naszych amerykańskich partnerów.
Słowa prezydenta mogą wskazywać na to, że jest gotowy zawetować nowelizację ustawy medialnej (przynajmniej w jej obecnym kształcie).