Dziewięć nowych zakażeń odnotowano w ciągu ostatniej doby wśród pracowników śląskich kopalń węgla kamiennego. W górniczych spółkach przybyło od poniedziałku 256 ozdrowieńców. Łącznie w całym górnictwie za chore uznawanych jest obecnie 2285 osób.
W ostatniej dobie stwierdzono ozdrowienia 256 zakażonych wcześniej pracowników: 194 z JSW oraz 61 z PGG oraz jeden z Węglokoksu Kraj.
W JSW, gdzie w trakcie epidemii wykryto najwięcej zakażeń w polskim górnictwie, we wtorek rano łączna liczba takich przypadków wynosiła 3874 (od początku epidemii; od poniedziałku wzrost o 6). Nowi zarażeni to trzej pracownicy kopalni Budryk (od początku epidemii do wtorku koronawirusa stwierdzono tam u 289 pracowników), dwaj kopalni Borynia (dotąd 413) i jeden kopalni Pniówek (1601).
W największej węglowej spółce – Polskiej Grupie Górniczej – od poniedziałku przybyły trzy nowe przypadki zakażenia i łącznie od początku epidemii ich liczba wzrosła do 1880. Wyzdrowiały dotąd 1562 osoby – ta wartość wzrosła ostatniej doby o 61 osób. W spółce jest zarażonych 318 osób.
Czytaj także: 239 nowych zakażeń koronawirusem, w tym 84 na Śląsku. Kolejne 19 osób zmarło
Według wcześniejszych danych m.in. 25 przypadków było też w Zakładzie Górniczych Robót Inwestycyjnych, a mniejsze liczby – w pozostałych kopalniach. We wtorek na kwarantannie przebywało 399 pracowników PGG (dzień wcześniej – o 85 więcej).
Obok zakładów PGG i JSW od początku epidemii zakażonych zostało też 590 górników z należącej do spółki Węglokoks Kraj kopalni Bobrek. Obecnie koronawirusa ma tam nadal sześciu osób (w tym jeden pracownik firmy współpracującej z kopalnią); w piątek za chore uznawano tam 11 osób. Wyzdrowiało łącznie 584 górników. Żaden pracownik nie przebywa na kwarantannie. (PAP)
Foto: jsw.pl