Iryna i Przemek są małżeństwem. Kiedy postanowili pomóc najstarszej córce Iryny wydostać się z Ukrainy, mieli wypadek samochodowy. Teraz walczą o życie.
Jak poinformowała przyjaciółka pary, małżeństwo z Rudy Śląskiej walczy o życie po wypadku samochodowym. Iryna przyjechała do Polski z Ukrainy kilka lat temu. Tutaj poznała Przemka. Para wzięła ślub i zamieszkała na stałe w Rudzie Śląskiej.
Życie i ludzi kochają też bardzo, ludzie kochają ich. Za dobroć, prostotę, uczciwość, łagodność, za to jakimi są ludźmi. Iryna podejmuje pracę w MOSiR, od razu jest lubiana i szanowana, ona sama się cieszy, bo przeżyła już w życiu wiele zła, wiele wycierpiała, a teraz odzyskała spokój i upragnione szczęście - pisze ich przyjaciółka.
Iryna ma trójkę dzieci, najstarsza 17-letnia córka została w Ukrainie. Kiedy wojska rosyjskie zaatakowały ojczyznę Iryny, małżeństwo postanowiło jechać po jej najstarszą córkę. Para wypożyczyła samochód, ale niestety w drodze powrotnej doszło do wypadku. - Przemek z Iryną, córka i ukraińska dziennikarka trafiają do szpitala. Dziennikarka została bez niczego. Córka po tygodniu szpital opuszcza, a nasi przyjaciele są w śpiączce pod respiratorami - dodaje ich przyjaciółka.
Trwa walka o ich życie, a następnie powrót do zdrowia. Sprawą zajęła się Fundacja Przyjaciół Świętego Mikołaja, na konto której można wpłacać datki dla małżeństwa:
37 1600 1462 1837 6165 8000 0001
z tytułem: WYPADEK PRZEMKA