Ceny węgla na świecie spadają od dwóch lat. W ciągu ostatnich tygodni dotarły do granicy, która jest wyjątkowo niebezpieczna dla polskich górników. Obecnie węgiel w portach ARA kosztuje ok. 58 dolarów za tonę. To dwa razy mniej niż jeszcze dwa lata temu !
- Ta tendencja będzie się pogłębiać. Jest widoczna i stała - mówi dr Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarski, ekspert rynku węgla.
Według niego w ciągu trzech następnych miesięcy cena spadnie do około 40 dolarów za tonę, a to będzie oznaczało poważne kłopoty polskich spółek górniczych.
- Wówczas zobaczymy jak w soczewce, że sukcesy polskiego górnictwa ostatnich lat, nie były efektem geniuszu menadżerów spółek węglowych a bańki cenowej na światowych rynkach węgla. - podkreśla Markowski.
Na spadającą cenę wpływa wysoka produkcja węgla i rosnąca podaż surowca w Stanach Zjednoczonych oraz w Rosji. Jednocześnie banki odstępują od finansowania inwestycji górniczych.
To wszystko - według eksperta - sprawia, że zarówno Polska Grupa Górnicza, Tauron Wydobycie jak i LW Bogdanka, skończą 2019 rok ze słabymi wynikami finansowymi.
- Być może już w tym roku PGG zanotuje stratę - przewiduje Jerzy Markowski.