Reprezentacja Polski pokonała Albanię 4:1 w meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 2022. Chociaż gra Polaków na Stadionie Narodowym nie zachwyciła.
Początek meczu należał do Polski. Albania wyraźnie przestraszona złapała trzy żółte kartki. Aż w końcu w 12. minucie zdobyliśmy gola. Jakub Moder dośrodkował z rzutu wolnego na dalszy słupek. Tam znalazł się Kamil Glik, który zgrał głową piłkę na drugi słupek. Tam zaś najlepiej zachował się Robert Lewandowski, który wpakował piłkę do bramki z najbliższej odległości.
Niestety po tym golu gra naszej reprezentacji była bardzo słaba. Nie potrafiliśmy wyprowadzić ataku, a Albańczycy spychali nas coraz głębiej do defensywy. W końcu Çikalleshi otrzymał dobre podanie w naszą szesnastkę z głębi pola, źle zachowali się w obronie Glik i Bednarek, a Szczęsny nie obronił dosyć łatwego strzału z ostrego kąta na dalszy słupek. Albania wyrównała i dalej przeważała w grze. Jednak pod koniec pierwszej połowie to Polacy w swojej drugiej poważnej akcji zdobyli gola. Dośrodkowanie w pole karne, a tam najlepiej zachował się debiutujący w kadrze Adam Buksa. Po jego strzale głową piłka odbiła się od słupka i leniwie przekroczyła linię bramkową. Biało-czerwoni schodzili na przerwę z bramkową zaliczką, chociaż nie zasługiwali na prowadzenie.
W drugą połowę lepiej weszli Polacy, W 54. minucie na połowie boiska Lewandowski przejął piłkę i pognał prawą stroną ponad 60 metrów. Oszukał trzech rywali i zdołał położyć bramkarza Albanii. Zagrał wzdłuż linii bramkowej, a akcję golem wykończył Krychowiak. Wynik na 4:1 ustanowił Karol Linetty, który wykorzystał świetne podanie od Karola Świderskiego.
Polska awansowała na drugie miejsce w grupie (za Anglią), która dzisiaj pokonała Węgrów.