Jak podaje agencja Reuters, a za nią media branżowe, Komisja Europejska odrzuciła polski i węgierski plan odbudowy. Powodami mają być walka z praworządnością, wolnymi mediami.
Kraje Unii Europejskiej mają otrzymać olbrzymie granty oraz tanie kredyty na odbudowę gospodarki po pandemii COVID-19. Kryterium przyznania środków jest przedstawienie przez każdy rząd szczegółowego planu wydatków. W Polsce ekipa Mateusza Morawieckiego nazywa to Krajowym Planem Odbudowy.
Polska z Unii Europejskiej ma otrzymać 23 miliardów euro dotacji unijnych i 34 miliardów euro tanich kredytów. Prawo i Sprawiedliwość postawiło na KPO, ponieważ unijne środki mają sfinansować reformy związane z Polskim Ładem.
Jednak Komisja Europejska wstrzymała decyzję dot. Krajowego Planu Odbudowy. Powodem? Konflikt pomiędzy UE a rządem dot. praworządności, a także wyższości prawa unijnego nad polskim. Komisji Europejskiej nie spodobał się wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że prawo UE nie stoi ponad prawem krajowym. Organy europejskie z obawą patrzą też na wolność mediów w naszym kraju, zwłaszcza po przejęciu Polski Press przez Orlen oraz "Lex TVN".
Kwestionowanie wyższości prawa europejskiego nad krajowym jest powodem wstrzymania akceptacji Krajowego Planu Odbudowy Polski - powiedział Paolo Gentiloni, komisarz UE ds. gospodarczych, cytowany przez agencję Reuters.
W KPO Polska wnioskuje m.in. o przyznanie środków na transformację energetyczną w Polsce. Jednym z jej etapów jest odejście od górnictwa, a tym samym zmienienie krajobrazu gospodarczego województwa śląskiego.