"Emilia Gate" rozgrzała środowisko polityczne do czerwoności. Politycy opozycji ze Śląska jak jeden mąż krytykują Prawo i Sprawiedliwość. Według nich, wraz z Łukaszem Piebiakiem z ministerstwa powinien "wylecieć" również jego szef czyli Zbigniew Ziobro.
W poniedziałek światło dzienne ujrzała internetowa konwersacja pomiędzy tajemniczą Emilią a wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem. Z informacji, jakie przekazali dziennikarze Onetu, wynika, że pełnomocnik ministra Ziobry ds. reformy sądownictwa koordynował medialny atak w kierunku sędziów krytykujących działania PiS-u. Ze swoimi stanowiskami pożegnali się już Piebiak i jego współpracownik Jakub Iwaniec.
„Farma trolli” oburzyła opinię publiczną. Śląscy politycy opozycji również nie pozostawiają suchej nitki na władzy. Katowicka "jedynka" Kolacji Obywatelskiej Borys Budka nie wierzy w to, że Zbigniew Ziobro nie znał intencji Piebiaka.
Z kolei Monika Rosa na swoim facebookowym profilu zażądała, aby Mateusz Morawiecki „posprzątał” ministerstwo sprawiedliwości.
Mirosława Nykiel z PO również naciska na ministra Ziobro:
Europarlamentarzysta Łukasz Kohut zauważył, że w Polsce pojawiły się standardy „rosyjskie”.
Głos w tej sprawie zabrał Włodzimierz Czarzasty, który wystartuje jako jedynka z okręgu sosnowieckiego. Skrytykował TVP za opieszałość w informowaniu swoich widzów o Piebiaku.
