Policjant dzielnicowy z Bytomia ruszył na pomoc bezbronnym szczeniakom. Przebywały w okropnych warunkach, które zagrażały ich życiu.
W ubiegły piątek do dzielnicowego z IV komisariatu w Bytomiu zgłosiła się jedna z mieszkanek miasta. Zaniepokojona poinformowała, że martwi się o los szczeniąt i ich matki, które przebywają w jednym z mieszkań przy ulicy Małgorzatki w Bytomiu. Policjant przyjął zgłoszenie i udał się na interwencję do mieszkania mężczyzny, który przyznał, że ma sześcioro szczeniąt.
Po wejściu do mieszkania potwierdziły się obawy zgłaszającej. Wewnątrz panował bałagan, na podłodze porozrzucane były śmieci i psie odchody. Zwierzęta nie miały swojego legowiska, miski z karmą, czy wodą - relacjonuje KMP w Bytomiu.
Przetrzymywane były w ciasnym kartonie, wśród swoich odchodów. W związku z brakiem odpowiednich warunków do opieki nad zwierzętami dzielnicowy powiadomił pracowników schroniska miejskiego w Bytomiu. Psia rodzina już tam trafiła. Szczeniaki i ich matka mają teraz bezpieczny kąt i pełną miskę, a w przyszłości szansę na adopcję.
Źródło: Śląska Policja