Do miłej sytuacji doszło w Gliwicach. Mężczyzna wysłał do komendanta IV komisariatu list z podziękowaniami dla dwójki policjantów z Łabęd.
2 września wczesnym wieczorem na terenie garaży w Gliwicach przebywał pijany mężczyzna. Obok miał swój rower. Chciał schować go do swojego garażu. Zauważył go pieszy patrol dwóch policjantów. Podeszli do mężczyzny. Przeprowadzili z nim rutynowy wywiad i zbadali jego zachowanie. Zapytali się, cyz mężczyzna potrzebuje pomocy. On odparł, że nie. Funkcjonariusze nalegali, że wszedł z nimi do radiowozu. Jak przyznaje w liście, obawiał się, iż trafi na izbę wytrzeźwień. Ostatecznie policjanci schowali jego rower, zamknęli garaż i zaprowadzili pijanego do radiowozu.
Odwieźli mężczyznę do jego własnego mieszkania, gdzie czekała na niego żona. Upewnili się, że nic mu już nie grozi i odjechali.
Przepraszam za zaistniałą sytuację nie mając żadnych argumentów na swoje usprawiedliwienie. Natomiast wyrażam ogromną wdzięczność i podziękowania za okazaną pomoc i troskę - czytamy w liście.