Przemyt blisko 4,5 kg marihuany udaremnili cieszyńscy policjanci. Narkotyki próbował wwieźć do Polski 25-latek pochodzący z woj. kujawsko-pomorskiego. Został zatrzymany i trafił do aresztu. Grozi mu 10 lat więzienia – podała w czwartek policja.
Rzecznik cieszyńskich policjantów asp. Krzysztof Pawlik poinformował, że o próbie przemytu dowiedzieli się funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. "Podczas pracy operacyjnej ustalili, że 25-latek z woj. kujawsko-pomorskiego może przewozić przez teren powiatu znaczne ilości narkotyków. Policjanci zauważyli podejrzany pojazd w Górkach Wielkich i tam wspólnie z mundurowymi oddziału prewencji z Bielska-Białej podjęli próbę zatrzymania" – powiedział.
Jadący samochodem mężczyzna, na widok funkcjonariuszy znacznie przyśpieszył - chciał uciec. "Policjanci byli przygotowani na taką ewentualność. Drugiej kontroli i blokady drogi już nie uniknął. Próbował ratować się jeszcze pieszą ucieczką z workiem pod ręką. W trakcie biegu, w miarę utraty sił, zdecydował się pozbyć się ładunku. Odrzucił go za budynek, który mijał, ale i to nie pomogło. Policjanci szybko go zatrzymali i przejęli jego pakunek" – zrelacjonował Pawlik.
Policjant dodał, że powodów, dla których mężczyzna się nie zatrzymał, było więcej. "Pierwszym był fakt, że nie posiadał uprawnień do kierowania. Drugi powód był znacznie poważniejszy: przewoził w samochodzie blisko 4,5 kg marihuany, której usiłował się pozbyć w trakcie ucieczki. Tłumaczył, że nie zatrzymał się do kontroli, gdyż nie posiada prawa jazdy, a narkotyki nie są jego. Nie pamiętał jednak, czy je znalazł, czy też otrzymał od kogoś innego" – powiedział rzecznik policji.
Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków i niezatrzymania się do kontroli. Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. (PAP)