Ostatniej doby pouczyliśmy ponad 2 tys. osób, nałożyliśmy mandat na ponad 4 tys. osób, a w ponad 600 przypadkach skierowaliśmy wnioski o ukaranie do sądu - poinformował w sobotę rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Tymczasem coraz częściej mandatów za brak maseczki nie przyjmujemy. Sprawy trafiają do sądów, a tam...
Ostatniej doby sprawdziliśmy ponad 264 tys. osób skierowanych na kwarantannę, w ok. 780 przypadkach stwierdziliśmy uchybienia kwalifikujące się do wyciagnięcia konsekwencji prawnych. Przypominamy, że Powiatowy Państwowy Inspektor sanitarny na osoby uchylające się od kwarantanny może nałożyć karę pieniężną do 30 tys. zł”
- powiedział rzecznik KGP.
Dodał, że ostatniej doby policja skontrolowała ponad 4 tys. środków publicznego transportu zbiorowego, a od początku wprowadzenia obostrzeń w środkach komunikacji przeprowadziła już 145 tys. kontroli.
Od początku działań skontrolowano również ok. 261 tys. placówek handlowych oraz ok. 2,7 miejsc, gdzie organizowane są dyskoteki - obecnie obowiązuje całkowity zakaz ich urządzania. Skontrolowano też ok. 9400 miejsc organizacji wesel.
Policja przypomina, że zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi Inspektor Sanitarny może wymierzyć karę pieniężna w wysokości od 5 do 30 tys. złotych.
Tymczasem Rzecznik Praw Obywatelskich wzywa rządzących do uregulowania kwestii prawnych, dotyczących nakazu noszenia masek. Policjanci działają na podstawie rozporządzenia ministra, a nie ustawy. To dlatego coraz częściej mieszkańcy odmawiają przyjmowania mandatów i wygrywają takie sprawy w sądach. (PAP)