Po sieci krąży wideo opublikowane, rozpowszechnione m.in. przez dziennikarza poznańskiej Gazety Wyborczej - Piotra Żytnickiego. Policjanci interweniowali w domu zakonnym salezjanów, z którego wynieśli siłą ks. Michała Woźnickiego.
W poniedziałek rano poznańska policja wkroczyła do małej celi zakonnej, która została urządzona przez ks. Michała Woźnickiego na małą kaplicę. W niej ksiądz wraz ze swoimi zwolennikami odprawiali nabożeństwo różańcowe. Policjanci po wejściu do pomieszczenia poprosili wszystkich uczestników o wylegitymowanie się. Jednak spotkali się z oporem. Ks. Woźnicki modlitwy nie przerwał. Ostatecznie on oraz jeden z jego pomocników zostali siłą wyniesieni z budynku. Do Internetu trafiło nagranie z interwencji.
W związku z toczącą się dyskusją na portalach społecznościowych odnośnie przebiegu interwencji na terenie domu zakonnego Salezjanów, która została zarejestrowana a film zamieszczony w sieci, informujemy, że funkcjonariusze działali na miejscu w związku z otrzymanym zgłoszeniem od samych Salezjanów. Nadmieniamy, że nie było to pierwsze zgłoszenie, a na przestrzeni tylko kilku ostatnich miesięcy interwencji było co najmniej kilka.”
KWP w Poznaniu
Od 1:37.00
O interwencję poprosili sami salezjanie, którzy poinformowali policję o łamaniu obostrzeń związanych z koronawirusem. Ks. Woźnicki został kilka lat temu wydalony z zakonu - informuje Gazeta Wyborcza. Otrzymał również suspensę i nie może odprawiać nabożeństw.
O zbuntowanym księdzu zrobiło się głośno w maju, gdy do sieci trafiło nagranie z innej interwencji. Wówczas policjanci wysłuchali "małego kazania" byłego zakonnika, który wypytywał ich m.in. o to, czy wzięli już udział we mszy.
fot. screen YT