Wczoraj w godzinach nocnych doszło do pożaru jednej z kamienic przy ul. Aptecznej w Zawierciu. Pierwsi na miejscu byli zawierciańscy policjanci. Mundurowi z płonącego lokalu uratowali dwie osoby. Sami odnosząc lekkie obrażenia. Sierż. Łukasz Szczepara i st. post. Krzysztof Siwek - brawo!
Wczoraj o godz. 22 doszło do groźnego pożaru w jednej z kamienic przy ul. Aptecznej w Zawierciu. Pierwsi na miejscu pojawili się policjanci zawierciańskiej patrolówki. Z mieszkania na pierwszym piętrze wydobywał się ogień i ludzie w oknie wołali o pomoc.
Czytaj także: 67-latek zaginął. Policja prosi o pomoc
Policjanci wbiegli do zadymionego budynku, wyważyli drzwi mieszkania i czołgając się wyciągnęli z wnętrza mieszkania dwie uwięzione osoby. Po przekazaniu 38-letniej kobiety i o rok młodszego mężczyzny pod opiekę przybyłych na miejsce pozostałych służb ratunkowych, policjanci ponownie weszli do środka i wspólnie ze strażakami sprawdzali, czy w budynku znajdują się jeszcze inne osoby.
W jednym z mieszkań obecny był mężczyzna z dwoma nastoletnimi córkami. Wszyscy mieszkańcy zostali bezpiecznie wyprowadzeni z kamienicy i udzielono im niezbędnej pomocy medycznej. W wyniku pożaru ucierpiało łącznie 7 osób, w tym dwaj interweniujący policjanci. Na szczęście obrażenia większości z nich były niewielkie i nie wymagali hospitalizacji. Na chwilę obecną w szpitalu pozostaje jedna osoba.
Postawa sierż. Łukasza Szczepary i st. post. Krzysztofa Siwek z Referatu Patrolowo – Interwencyjnego zawierciańskiej jednostki zasługuje na uznanie i jest dowodem na to, że słowa policyjnej roty „(…) strzec bezpieczeństwa Państwa i obywateli, nawet z narażeniem życia. (…)” to nie teoria, a praktyka.
Foto: Policja Zawiercie oraz OSP Marciszów