Przewodniczący Rady Miasta w Katowicach złożył wniosek o rozszerzenie kompetencji straży miejskiej i policji. Służby mogłyby karać za złamanie regulaminu korzystania z fontann. Jakie zasady wprowadza?
Czytając projekt regulaminu można odnieść wrażenie, że to instrukcja dla niezbyt rozgarniętych ludzi. Znajdują się tam tak oczywiste zapisy, że trudno uwierzyć, że trzeba je nie tylko komuś tłumaczyć, ale zapisywać w regulaminie. Chodzi m.in. o zakaz picia wody z fontanny czy mycia się w nich. Tymczasem to, co się dzieje przy sztucznej Rawie na katowickim rynku dowodzi, że i te punkty mogą nie wyczerpać kreatywności miłośników katowickich fontann.
- Kąpiel w sztucznej Rawie jest zabroniona. Mimo zakazu stale znajdują się pasjonaci letnich kąpieli, którzy równie chętnie łączą je ze spożyciem alkoholu. Co więcej są również osoby, które pozwalają kąpać się w fontannach swoim dzieciom nie zważając na ryzyko epidemiologiczne - przekonuje Maciej Biskupski.
Zapobiec temu chciał radny Dawid Durał. Jego pomysł był radykalny. Chciał fizycznie uniemożliwić wchodzenie do fontann. Najprostszym rozwiązaniem miało być… spuszczenie z nich wody. Przewodniczący Rady Miasta ma inne rozwiązanie. Chce dać możliwość służbom mundurowym karania osób, „które wchodzą do fontanny narażając na niebezpieczeństwo siebie oraz na straty finansowe mieszkańców Katowic”.
- Mimo, że nie jestem zwolennikiem karania, wprowadzenie Regulaminu wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem - pisze Biskupski.
