3 promile alkoholu w organizmie i ułańska fantazja która mogła się zakończyć tragedią. Dla samego motocyklisty, ale i ludzi którzy byli wtedy w okolicy 11-Listopada i ul. Kołłątaja w Będzinie!
Dosłownie na wysokości będzińskiego magistratu motocyklista stracił panowanie nad maszyną wczoraj ok. 21. Mężczyzna cudem przeżył, został odwieziony do szpitala.