Lekarzy uważają, że skurcze menstruacyjne są tak samo bolesne jak zawał serca. Na dolegliwości związane z okresem cierpi aż 75 proc. kobiet, a dla 20 proc. z nich ból jest wręcz nie do zniesienia i uniemożliwia im normalne funkcjonowanie. O sprawie pisze portal papilot.pl.
Firma PLNY LALA, polska marka odzieżowa ogłosiła, że wprowadza dla zatrudnionych w swoim zespole kobiet jeden dzień wolny od pracy w miesiącu ze względu na okres. Decyzję podjęła Elisa Minetti, szefowa PLNY LALA. W swoim poście na Instagramie wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się na takie rozwiązanie.
Jak przeanalizowałam sobie ile razy w rozmowach z dziewczynami słyszę: „I jeszcze okresu dostałam” to wyszło, że to sprawa wyjątkowo dla nas wszystkich istotna. Dlatego chcąc poprawić chociaż trochę humor dziewczynom, które na co dzień pracują w teamie @plnylala, czyli większości naszego zespołu, proponuję (i wprowadzam od dzisiaj!) jeden dzień okresu, ten najgorszy, dniem wolnym od pracy. Płatnym of course. I mam nadzieję, że więcej firm przyłączy się do mnie”
mówi elisa minetti
Tylko kilka krajów na świecie bierze pod uwagę dolegliwości kobiet i wprowadzają urlopy menstruacyjne. Jednym z pierwszym krajów, gdzie wprowadzono płatny urlop menstruacyjny - jest Japonia, gdzie od 1947 roku obowiązuje płatny urlop. Niestety z tego korzystają tylko setki osób, ponieważ okres tam jest tematem tabu. We Włoszech w 2017 roku była podjęta próba wprowadzenia 3 – dniowego urlopu menstuacyjnego, ale ustawa nie została uchwalona.