W niedzielę 22 sierpnia tysiące kobiet i dziewcząt z metropolii katowickiej i nie tylko przybyło do Piekar Śląskich. Jak co roku przybyły do Bazyliki piekarskiej, aby pomodlić się do Matki Bożej Piekarskiej.
Do zgromadzonych na Kalwarii kobiet i dziewcząt ze słowem społecznym wyszedł metropolita katowicki, arcybiskup Wiktor Skworc. W swojej przemowie podkreślił znaczenie bycia matką - w sensie dosłownym, jak i symbolicznym. Nawoływał do pielgrzymujących kobiet, aby byli jak Maryja.
Stanowicie piękną reprezentację świata kobiet archidiecezji i metropolii. Reprezentację, która kobiecym, matczynym sercem obejmuje całą rzeczywistość ojcowizny i ojczyzny, rodziny i Kościoła (...) Bądźcie apostołkami Eucharystii. Odważnie stawajcie na straży świętości niedzieli! Zapraszajcie Waszych bliskich, rodziny, znajomych i sąsiadów do gromadzenia się na świętej wieczerzy w parafialnych wieczernikach, przypominajcie o chrześcijańskim obowiązku niedzielnej Mszy św. - powiedział abp Wiktor Skworc.
Metropolita wspomniał również o kobietach, które w tym wyjątkowym czasie pracowały i pracują nadal w służbie zdrowia, DPS-ach itd. - Doceniamy rolę i poświęcenie kobiet pracujących w służbie zdrowia, lekarek, pielęgniarek, ratowniczek medycznych, również tych pracujących w DPS-ach oraz posługę całego personelu pomocniczego - dodał arcybiskup.
Duchowny wykorzystał też okazję i ponownie nawoływał do szczepienia się przeciwko koronawirusowi. Stwierdził, że jest to świadectwo wypełnienie bożego przeykazania o miłości do siebie i bliźniego. Z okazji pielgrzymki kobiet przypomniał o doktor Jolancie Wadowskiej - Dzięki jej działaniom około 2 tys. dzieci wyjechało do sanatoriów. Wyburzono dwie ulice familoków położonych w bezpośrednim sąsiedztwie huty oraz domy przy innych ulicach w jej pobliżu. Wywieziono 200 tys. ton skażonej ziemi - powiedział abp Skworc.
Jak dodał Skworc do obecnych kobiet i dziewcząt - Tak wiele od was zależy w Kościele. Pełnicie w nim wiele ważnych funkcji i zadań. Nade wszystko ofiarujcie wspólnocie Kościoła wytrwałą modlitwę i swój czas