Piast Gliwice wygrał po zwariowanym meczu z FC Ryga w meczu eliminacji do Ligi Europy. Na Stadionie Miejskim w Gliwicach padło aż pięć goli, w tym jeden samobójczy. Za tydzień rewanż w stolicy Łotwy.
Piast Gliwice w ubiegłym tygodniu przegrał u siebie z BATE Borysów i odpadł z walki o Ligę Mistrzów. Nie oznaczało to jednak końca starań o europejskie puchary. Piastowi przysługiwał start w kwalifikacjach do Ligi Europy. W drugiej fazie trafił na mistrza Łotwy FC Rygę – drużynę, która istnieje dopiero od 2015 roku. Co ciekawe, w składzie drużyny z Łotwy znalazło się sześciu piłkarzy z przeszłością w polskich ligach. Najbardziej znani to Deniss Rakels, który grał w Zagłębiu Lubin, GKS Katowice, Cracovii i Lechu Poznań, oraz Polak Kamil Biliński – wcześniej Śląsk Wrocław i Wisła Płock.
Gospodarze próbowali znaleźć drogę do bramki przeciwnika od samego początku, ale akcje ofensywne najczęściej kończyły się na niedokładnych podaniach. Dopiero w 14. minucie wzrosła temperatura w polu karnym bramkarza z Rygi. Valencia zagrał z lewej strony, piłka odbiła się od jednego z piłkarzy gości i Roberts Ozols musiał wyciągnąć się jak struna, aby obronić. Dalej kibice obserwowali usypiający mecz, aż w 22. minucie Pietrowski zagrał za słabo do Placha. Ten wybiegł ze swojej bramki, aby wybić futbolówkę. Nie doszedł do niej, ponieważ ubiegł go Debelko, który trafił prosto do siatki.
Przyjechaliśmy tutaj z jakimś planem. Chcieliśmy przede wszystkim strzelić gola. Bo w meczu z Dundalk był z tym problem. Dzisiaj bramkę zdobyliśmy i przez dłuższy czas utrzymywaliśmy ten ciekawy wynik. Później to wszystko gdzieś się posypało.
Dodał Kamil Biliński, jedyny Polak w FC Ryga
W drugiej połowie Piast grał tak samo źle. Niebiesko-czerwoni oczywiście atakowali, ale nie potrafili zaskoczyć defensywy FC Rygi. Pewną nadzieję w serca kibiców „Piastunków” wlał Valencia w 59. minucie, jednak jego próba przelobowania bramkarza była nieudana. Na szczęście Fornalik postanowił wreszcie wprowadzić do gry Konczkowskiego, który w 66. minucie dośrodkował wprost na głowę Jakuba Czerwińskiego, a ten nie dał żadnych szans bramkarzowi z Łotwy.
Waldemar Fornalik odetchnął w 82. minucie, gdy drugiego gola dla Piasta zdobył Jorge Felix. Uczynił to podobnie jak Czerwiński – strzałem głową po dośrodkowaniu z prawej strony. Chwilę później Felix ponownie wpisał się na listę strzelców.
Wynik trzeba szanować. Nie zachowujmy się tak, jakbyśmy przegrali. Na pewno plus jest taki, że odwróciliśmy wynik (…) Zabrakło koncentracji. Nie możemy tak tracić bramek.
Powiedział po meczu Martin Konczkowski.
Wszyscy myśleli, że to koniec, ale Plach po raz kolejny został antybohaterem. Uros Korun w 86. minucie przelobował swojego bramkarza głową. Piast Gliwice po słabym meczu uzyskał korzystny wynik przed rewanżem w Rydze, który odbędzie się za tydzień.
Naszym pomysłem była dobra gra w obronie i szybkie wychodzenie z piłką do przodu. Defensywa dzisiaj spisała się dobrze, trochę więcej pretensji mam do ofensywnych piłkarzy (…) Piast niczym nas nie zaskoczył. Długo utrzymywał piłkę i następnie ją dośrodkowywał – powiedział na konferencji trener FC Ryga Mihails Konevs.
Natomiast trener Piasta Gliwice nie cieszył się z takiego zwycięstwa - Jesteśmy zespołem, który wygrał. Ale nie można był zadowolony z takiego wyniku (...) Sami strzeliliśmy sobie dwie bramki. Co jest niepokojące, bo w poprzednim całym sezonie nie popełniliśmy tyle prostych błędów. Waldemar Fornalik podsumował błąd defensywy przy drugiej bramce -To był najprawdopodobniej był błąd w komunikacji. Nie było tak głośno, żeby nie można było krzyknąć - skomentował trener Piasta Gliwice.
Piast Gliwice: Francisek Plach – Marcin Pietrowski, Uros Korun (86' – samobój), Jakub Czerwiński (66' – gol) – Gerard Badia (62' – Martin Konczkowski), Jorge Felix(82', 85; - gol), Thomas Hateley, Patryk Dziczek, Mikkel Kirkeskov – Joel Valencia (74' – Patryk Sokołowski), Piotr Parzyszek (87' – Dominik teczyk)
Ryga FC: Roberts Ozols – Elvis Stugils, Giorgos Valerianos, Stefan Panić, Ritvars Rugins – Vjaczesław Sharpar, Ojegs Laizans, Tomisav Sarić, Felipe Brisola (43' – Aleksej Viśnakovs), Roman Debelko (22' – gol, 84' – Kamil Biliński: 90' Żółta kartka), Deniss Rakels (80' Joel Dopesu)
Aribter: Manuel Schuettengruber