Yurii Pavlenko z Ukrainy dwa lata temu przeprowadził się do Katowic. Urodził się w rodzinie górniczej, sam od 18-roku życia pracował w rejonie Donbasu, skąd pochodzi, w kopalni. Nie widział swoich perspektyw w zagrożonych wojna regionie, dlatego wyemigrował, a teraz pracuje w KWK Murcki - Staszic.
Rozmowa, z górnikiem z Donbasu, który od dwóch lat pracuje w polskiej kopalni.
Jak przygotowałeś się do wyjazdu i jak znalazłeś pracę w Katowicach?
Szybko przeprowadziłem się do Polski na polecenie moich przyjaciół. Początkowo przyjechali do pracy i zostali tu przez tydzień. A potem, po rozmowie z nimi, postanowiłem także przenieść się do Polski i jechać za nimi. Początkowo po przyjeździe mieszkałem w hostelu z 16 osobami. Wszyscy pracowali na pierwszą zmianę. Mieliśmy kłopot z łazienką, ale daliśmy radę.
Dlaczego zdecydowałeś się przenieść z Ukrainy do Polski?
Mieszkałem w Donieckim obwodzie i postanowiłem się przeprowadzić, ponieważ teraz w tym regionie toczą się wojna. I nie widzę dla siebie żadnych perspektyw na Ukrainie. Postanowiłem więc przenieść się do Polski.
Wybrałeś Śląsk, dlaczego?
Wybrałem Katowice, ponieważ jest to również obszar górniczy, a na terenie województwa znajduje się wiele kopalń. Nie chciałem niczego zmieniać i postanowiłem kontynuować zawód za granicą w Polsce. Myślę, że województwo śląskie dla Polski jest takie same jak Donbass dla Ukrainy.
Jakich dokumentów potrzebowałeś do pracy w kopalni w Polsce? Czy musiałeś wykazać się umiejętnościami w praktyce?
Tak, oczywiście. Trzeba było pokazać, że mogę. Przyjechałem, złożyłem wniosek o kartę pobytu tymczasowego. Wszystkie dokumenty, które miałem ze szkoły technicznej i instytutu, nie zostały tutaj potwierdzone i nie miałem możliwości pracy na podstawie dokumentów z Ukrainy. Ponieważ Ukraina nie jest częścią Unii Europejskiej. Początkowo pracowałem w kopalni jako młodszy górnik.
Czyli musiałeś przejść ponowne szkolenie, żeby zdobyć dokument uprawniający do pracy?
Studiowałem w szkole policealnej. Ukończyłem dwa kursy. Pierwszy kurs to kurs górnika, a drugi kurs na technika górnictwa, które ukończyłem i podniosłem swoje kwalifikacje. Dzięki temu mogę już pracować jako górnik. Na Ukrainie najpierw ukończyłem technikum górnicze, a później Uniwersytet Narodowy w Doniecku.
Gdzie obecnie pracujesz i czy jesteś zadowolony ze swojego wynagrodzenia?
Pracuję w kopalni KWK Murcki-Staszic. Planuję kontynuować prace w tej kopalni. Jestem również zadowolony z mojego wynagrodzenia, ponieważ jest ono w 2 razy wyższe niż wynagrodzenie na Ukrainie. I tutaj stosunek do ludzi jest znacznie lepszy niż na Ukrainie. Wszystko mi odpowiada.
Czym się dokładnie zajmujesz w kopalni?
Pracuję bezpośrednio przy chodnikach górniczych. Pracuję w zespole 5-osobowym. Zajmujemy się wykonywaniem prac górniczych, obudowami chodnika, ringami, i utrzymywaniem chodników w bezpiecznym stanie.
Czy pracują z Tobą inni obcokrajowcy. Jaki stosunek mają do Ciebie polscy górnicy?
Pracuję z Polakami i jestem jedynym Ukraińcem w zespole. Czuję się normalnie z kolegami. Czujemy się jak jedna rodzina i rozmawiamy na różne tematy. Pytam ich o polskie zwyczaje i tradycje, dzielimy się doświadczeniami i rozmawiamy o różnych tematach życiowych. Mamy przyjazne stosunki.
Lubisz swoją pracę?
Faktem jest, że jeśli pracujesz w kopalni od 18 lat i wybrałeś ten zawód, to wiesz, czego chcesz i odpowiednio kochasz swój zawód. To jest moja rodzinna tradycja i kontynuuję ją. Rozumiem, że wszyscy powinni kochać swoją pracę. Ktoś pracuje jako piekarz, ktoś w fabryce, ale każda praca ma swoją specyfikę i każdy musi ją lubić. Lubię pracować jako górnik. Staram się osiągnąć pewne wyżyny. Chcę kontynuować pracę, awansować po szczeblach kariery i osiągnąć poziom, na którym pracowałem na Ukrainie.
Gdzie zamierzasz mieszkać dalej i czy wrócisz do swojej ojczyzny?
Planuję w przyszłości mieszkać w Polsce. Zabrałem też córki do Polski i one chodzą do szkoły. Chcę powiązać swoją przyszłość z tym krajem. Planuję wrócić na Ukrainę, kiedy będą wakacje, aby odwiedzić moich krewnych.
Rozmawiała Yulia Skrypka