Górnicy, którzy pisali o PGG w mało przyjazny sposób zostali wezwani do przeprosin wobec Spółki. A także do wpłaty 1000 złotych na rzecz Fundacji Rodzin Górniczych.
Po tym jak swoje opinie wygłosili w internecie. Spółka wezwała do zapłaty po 1000 złotych a także do opublikowania przeprosin. Dwie osoby miały już takie przeprosiny opublikować. Inne osoby konsultują się w tej sprawie z prawnikami.
Były 3 przypadki, w których spółka zdecydowała się na wysłanie wezwania do naszych pracowników z żądaniem zaprzestania naruszeń związanych z dobrym wizerunkiem firmy i wpłaty 1000 zł na Fundację Rodzin Górniczych na cele charytatywne, a było to związane tym, że w treściach tych filmów, które pojawiły się w Internecie pojawiało się logo PGG. Po drugie były tam nieprawdziwe informacje dotyczące spółki”
Tomasz Głogowski, Polska Grupa Górnicza
Jedna z tych informacji miała dotyczyć płac w PGG. Druga dotyczyła butów, w których pracują górnicy. Jak twierdzi rzecznik PGG nie chodziło o ściganie pracowników, a o zaprzestanie kolportowania nieprawdziwych informacji dotyczących firmy.
Tych pracowników nie spotkała żadna przykrość jeśli chodzi o pracę - nie dostali nagany ani wypowiedzenia. Przysłali nam przeprosiny, wycofali się z tych oskarżeń i poprosili abyśmy nie egzekwowali tych pieniędzy. Teraz zarząd zajmie stanowisko w sprawie tej prośby”
Tomasz Głogowski, Polska Grupa Górnicza
Czytaj także: Darul wzywa do protestu pod PGG
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej o sprawie mówili Sebastian Darul oraz Iwona Kamińska-Kubica. Jak twierdzą - górnicy mają zapłacić m.in. za wpisy różnej treści, które mają rzekomo godzić w dobre imię Spółki. Podczas dzisiejszej konferencji dziennikarze usłyszeli, że wpisy nie godziły w dobre imię Spółki, a były formą żartu.