Zatrudniająca ponad 41 tys. osób Polska Grupa Górnicza (PGG) testuje kamery termowizyjne w ramach prewencji zakażeń koronawirusem. Docelowo takie rozwiązania pojawią się we wszystkich zakładach spółki. Obecnie górnicy mają mierzoną temperaturę termometrami zbliżeniowymi.
Testy działania kamer termowizyjnych przy zdalnym pomiarze temperatury ciała pracowników przekraczających bramę kopalni rozpoczęły się już w obu częściach kopalni Piast-Ziemowit w Bieruniu i Lędzinach, zakładach rybnickiej kopalni zespolonej ROW oraz w katowickiej kopalni Murcki-Staszic. - poinformował rzecznik PGG Tomasz Głogowski
Mobilne zestawy termowizyjne pozwalają z odległości do 2 metrów zobrazować na ekranie temperaturę ciała człowieka, wychwytując osoby, u których rozwija się gorączka – jeden z możliwych objawów infekcji koronawirusem - wyjaśnił rzecznik PGG.
Dotychczas temperaturę ciała przy wejściu do kopalń służby ochrony mierzą zdalnymi termometrami, kierowanymi w pobliże skóry czoła lub skroni. Taki pomiar trwa jednak dłużej i w godzinach szczytu, gdy do pracy przychodzi nowa zmiana górników, sprzyja tworzeniu się kolejek - nie tylko kłopotliwych dla pracowników, ale też niepożądanych ze względów sanitarnych.
Jeśli testy przebiegną pomyślnie, kierownictwo Polskiej Grupy Górniczej zamierza rozszerzyć pomiar termograficzny na wszystkie kopalnie i oddziały spółki
Kamery termowizyjne pomagają w wykrywaniu koronawirusa w wielu miejscach publicznych. W Europie i na świecie od początku pandemii używa się ich m.in. w portach, na lotniskach, dworcach czy przejściach granicznych - czyli w miejscach dużego ruchu szybko przemieszczających się osób.
Źródło: PAP