Ich twórcy są zwykle doskonale rozpoznawalni wśród młodzieży. Wiadomo, że to, co przekazują na swoich kanałach, szybko trafia do odbiorców, którzy dzielą się nowymi "dziełami" w sieci. To patostreaming - szkodliwe społecznie, nieraz niedopuszczalne prawnie, wzbudzające agresję czy lęk treści w internecie przekazywane w sposób zorganizowany. Doczekał się już pierwszego naukowego opracowania. Mowa o raporcie "Patotreści w internecie" Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Szokujący jest wniosek, iż jedna trzecia badanych nastolatków sądzi, że patoreści z sieci... pokazują prawdziwe życie! Pozostałe refleksje płynące z raportu są równie alarmujące:
- zdecydowana większość (84%) badanych nastolatków w wieku 13-15 lat słyszała o patotreściach, a więcej niż co trzeci (37%) je oglądał;
- ciekawość to najczęstszy powód oglądania tego typu materiałów (75%); kolejne to nuda (29%), chęć rozrywki (24%) oraz chęć „bycia na czasie” (10%);
- większość oglądających patotreści robi to regularnie – średnio 5 razy w miesiącu. Aż 43% respondentów ma kontakt z tego typu materiałami co najmniej raz w tygodniu. Młodsze nastolatki oglądają patotreści z większą częstotliwością niż starsze
Patotreści to poważne zagrożenie dla dzieci i młodzieży. Z jednej strony kontakt z wulgarnymi, pełnymi przemocy treściami może przestraszać, odczulać na krzywdę ludzką i promować szkodliwe wzorce zachowania. Z drugiej, w dobie kiedy dla młodych ludzi popularność w sieci jest ważną wartością, często marzeniem i celem, funkcjonowanie patologicznych nadawców, wraz z ich popularnością i doniesieniami o wysokich zarobkach może zachęcać do takiej formy aktywności online ”
Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
Pełny raport "Patotreści w internecie" dostępny jest tutaj.