Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zawierzała dziś polskie sprawy na Jasnej Górze. A biskup Depo mówił o tym, że "Trzeba nam na nowo rozpocząć batalię zmagań kulturowych, aby demaskować niebezpieczeństwa pogańskich i ateistycznych zamierzeń, sprzeciwiających się Ewangelii życia".
Wacław Depo przewodniczył mszy z okazji 31. Pielgrzymki Parlamentarzystów na Jasną Górę. Parlamentarzyści tradycyjnie przybywają na Jasną Górę 2 lutego - w dniu, kiedy Kościół katolicki obchodzi święto Ofiarowania Pańskiego, czyli Matki Bożej Gromnicznej. W tegorocznej pielgrzymce uczestniczyła m.in. marszałek Sejmu Elżbieta Witek.
Przybyliśmy do Matki Bożej, żeby podziękować za wszystkie dary i łaski, ale z pewnością też po to, żeby zawierzyć jej te najtrudniejsze sprawy naszej ojczyzny, licząc, że ona będzie najlepiej wiedziała, co z nimi zrobić”
mówiła w Kaplicy Matki Bożej marszałek
"To bardzo ważne słowa skierowane do nas, którzy na co dzień jesteśmy odpowiedzialni za tworzenie prawa i za to, jak się będzie działo w naszej ojczyźnie. To są słowa, które dają nam wiele do myślenia i czegoś nas uczą" - powiedziała Elżbieta Witek. Wcześniej marszałek złożyła kwiaty przed Epitafium Smoleńskim na jasnogórskim dziedzińcu i modliła się za ofiary katastrofy.
Czytaj także: bp Depo o niezwykłej roli Radia Maryja
Także w adhortacji "Kościół w Europie" - przypomniał abp Depo - polski papież wskazywał, że jesteśmy świadkami złożonych procesów kulturowych i zmagań cywilizacyjnych, którym "towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza; niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię. Łączy się to ze zjawiskiem stanowienia praw dla tworzących Europę ludów w oderwaniu od ich życiodajnego źródła, jakim jest chrześcijaństwo" - zauważał wówczas papież.
"Dostrzegamy ten relatywizm kulturowy, którego oczywistym przejawem jest teoretyczne ujęcie i obrona etycznego pluralizmu; ale sankcjonuje on obalenie i rozkład rozumu oraz zasad prawa naturalnego, wypisanego w sercu i naturze ludzkiej, wskazującego na Boga. W wyniku tej tendencji, niestety, głosi się publicznie, że taki pluralizm etyczny jest warunkiem demokracji, a jednocześnie w imię fałszywie pojętej tolerancji żąda się od znacznej części obywateli, również katolików, aby zrezygnowali z wnoszenia do życia społeczno-politycznego swoich krajów tego, co jest zgodne z koncepcją ludzkiej osoby i z oceną wspólnego dobra, uznając za prawdziwe i słuszne, a co jest zakorzenione w samej ludzkiej naturze" - mówił metropolita częstochowski.
Za temat "palący", także w Polsce, abp Depo uznał sprawę "zapewnienia rodzicom wolności w wychowaniu własnych dzieci i ochrony nieletnich przed współczesnymi formami niewolnictwa, jak świat narkotyków czy zagrożeń idących z sieci społecznościowych, internetu czy form seksualizacji, którą się proteguje - poczynając od stolicy" - mówił hierarcha.
Przytoczył też słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który w 1968 r. mówił, że "nie wolno posługiwać się szyderstwem z narodowej historii; trzeba zerwać z manią obrzydzania naszych dziejów i dowcipkowania z tragicznych niekiedy przeżyć narodu". "Nie lękajmy się, że zejdziemy na manowce szowinizmu i błędnego nacjonalizmu; nam nigdy to nie groziło, zawsze wykazywaliśmy gotowość do poświęcenia siebie również za wolność innych narodów" - cytował Prymasa Tysiąclecia abp Depo. Wyraził przekonanie, że "Polska jest jednością; jest jednym sercem wiary Chrystusowej zespolona, a jej siłą jest wiara Chrystusowa".(PAP)
Foto: PAP