Pani Karolina z Dąbrowy Górniczej od dwóch lat cierpi na chorobę o podłożu genetycznym, na którą na świecie choruje tylko 12 osób. "W niedługim czasie może dojść do całkowitego uwięzienia mojej pragnącej życia duszy w obumierającym ciele… " - napisała pani Karolina, która prosi o wsparcie i pomoc w zbiórce na rehabilitację.
Niestety postęp mojej choroby oddala realizację tych marzeń. Choroba bowiem, na którą zapadłam, ma podłoże genetyczne i jest chorobą rzadką. Z uzyskanej wiedzy medycznej przekazanej mi przez diagnozującego mnie specjalistę-neurologa ze Szpitala MSWiA w Warszawie wykryto i opisano do tej pory 11 przypadków takiej choroby na świecie. Ja jestem dwunasta w tym przykrym rankingu. Na czym zatem polega moja choroba? Otóż według badań genetycznych przeprowadzonych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie mam uszkodzony gen dla proglanuliny, który odpowiada za syntezę odpowiedniego rodzaju białek w moim mózgu. Brak tego genu powoduje degenerację Centralnego Układu Nerwowego i upośledzenie znacznej części funkcji życiowych, w tym zanik nerwu wzrokowego. W niedługim czasie może dojść do całkowitego uwięzienia mojej pragnącej życia duszy w obumierającym ciele… - napisała Pani Karolina w opisie zbiórki.
Jeżeli chcesz pomóc, link do zbiórki znajdziesz TUTAJ