43. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek. Była to najkrwawsza tragedia, do której doszło podczas stanu wojennego.
13 grudnia 1981 roku Wojciech Jaruzelski ogłosił wprowadzenie stanu wojennego na terenie całej Polski. 14 grudnia 1981 roku rozpoczęły się masowe strajki w całym kraju. ZOMO przeprowadziło szeroko zakrojone pacyfikacje.
Najpoważniejsze w skutkach miały miejsce na kopalni „Wujek” w Katowicach, gdzie protestowało około trzy tysiące górników. Iskrą było aresztowanie Jana Ludwiczaka z przewodniczącego "Solidarności" Kopalni Wujek.
Milicja i ZOMO we współpracy z wojskiem zabili dziewięciu górników, a dwudziestu pięciu kolejnych raniło. Po drugiej stronie czterdziestu jeden funkcjonariuszy zostało rannych podczas konfrontacji z pracownikami. Dopiero ofiary śmiertelne zmusiły górników do poddania się i zakończenia strajku.
Na miejscu zginęło sześciu górników. Jeden zmarł kilka godzin po operacji, a dwóch kolejnych na początku stycznia 1982r. W wyniku pacyfikacji życie stracili: Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Zenon Zając, Zbigniew Wilk, Andrzej Pełka, Jan Stawisiński i Joachim Gnida. Ponad 20 górników zostało rannych od kul. Nie jest znana liczba tych, którzy zostali lżej ranni, m.in. zatruci gazem łzawiącym.
Przywódcom strajku wytyczono proces, zaś sprawa dotycząca użycia broni palnej przez służby została umorzona już 20 stycznia . Do końca grudnia zakończyły się największe manifestacje na Śląsku. 23 grudnia w Hucie „Katowice”, 24 grudnia w kopalni „Ziemowit”, a 28 grudnia w kopalni „Piast”.
W 2019 roku Sąd Okręgowy w Katowicach na 3,5 roku więzienia skazał Romana S. Był jednym z członków plutonu specjalnego ZOMO, którego funkcjonariusze strzelali do górników.
