Jak donosi Gazeta Wyborcza, z Oddziału Chorób Wewnętrznych B w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie odeszli wszyscy lekarze oraz większość pielęgniarek. Powodem ich decyzji miał być konflikt z jednym z dyrektorów.
Jak przekazuje Gazeta Wyborcza, z Oddziału Chorób Wewnętrznych B w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie odeszli wszyscy lekarze. Powodem miał być konflikt z dr Beatą Reszką, dyrektor ds. medycznych i ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych A. To ona negocjowała z lekarzami oddziału B nowe stawki m.in. za dyżury. Specjaliści uważali, że mają za dużo godzin dyżurów.
Konflikt narodził się jesienią, gdy do budynku oddziału A przeniesiono również oddział B. Osią sporu miał być sposób przeprowadzenia negocjacji nowych stawek. W efekcie lekarze na czele z ordynatorem oddziału B odeszli z pracy.
- Artykuł Gazety Wyborczej nie mówi całej prawdy. Z oddziału B odeszło kilkoro lekarzy, ale nie wszyscy. Mamy też rozbudowany oddział A. Do tego zatrudniamy młodych lekarzy - przekazał nam Kamil Nowak, rzecznik prasowy Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.
- Zapewniliśmy pacjentom oddziałów A i B pełną obsługę medyczną. Nie brakuje lekarzy, ani pielęgniarek - uspokaja Nowak. Według rzecznika, połączenie obu oddziałów zaopiniowały pozytywne Rada Szpitala oraz Rada Miasta.
fot. ZSM w Chorzowie