Aktualnie lekarze mogą wydawać orzeczenia o niepełnosprawności bez bezpośredniego badania, na podstawie dołączonej do wniosku dokumentacji.
Niecodzienne okoliczności wymagają niestandardowych działań.
– Robimy co w naszej mocy, by ograniczać ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. To kolejny krok w tym kierunku. Wczoraj podpisałam rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.
Co to oznacza w praktyce?
Lekarz, przewodniczący składu orzekającego, jeśli uzna dołączoną do wniosku o wydanie orzeczenia dokumentację medyczną za wystarczającą, będzie mógł sporządzić ocenę stanu zdrowia osoby orzekanej bez przeprowadzenia bezpośredniego badania.
– Trwający stan epidemii znacząco wpływa na organizację pracy zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności. W przypadku obowiązku wydania oceny stanu zdrowia po przeprowadzeniu osobistego badania lekarskiego, czas oczekiwania na wydanie orzeczenia znacznie by się wydłużył – tłumaczy minister Marlena Maląg.
Uwaga! Nie będzie konieczności przedstawienia zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego niemożność osobistego stawiennictwa z powodu długotrwałej i nierokującej poprawy choroby.
Czytaj także: Dodatkowy zasiłek opiekuńczy będzie wydłużony o kolejne dni.
Przewodniczącym składu orzekającego będzie mógł być lekarz specjalista lub lekarz posiadający specjalizację co najmniej I stopnia, szczególnie w takich dziedzinach jak choroby wewnętrzne, pediatria, ortopedia i traumatologia narządu ruchu, neurologia, psychiatria, okulistyka czy otolaryngologia.
– Te dziedziny medycyny po pierwsze znajdują szerokie zastosowanie w procesie orzekania o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, a po drugie – dostępność lekarzy posiadających specjalizację w tym zakresie jest większa – wskazuje szefowa MRPiPS.