Obrona złożyła zażalenie na areszt podejrzanego ws. wybuchu w Szczyrku

Csm csm 19c05048 e287106704 e8de1d30b2

Redakcja

16 czerwca 2020

Obrońcy szefa firmy budowlanej, który jest podejrzany o przyczynienie się w grudniu ub.r. do wybuchu gazu w Szczyrku i katastrofy, w której zginęło osiem osób, złożyli zażalenie na przedłużenie przez sąd aresztu tymczasowego – podał bielski sąd okręgowy.

Sędzia Jarosław Sablik rzecznik sądu, poinformował, że zażalenie wpłynęło we wtorek. Zostanie przekazane do Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który je rozpatrzy.

Decyzję o przedłużeniu aresztu o 3 miesiące bielski sąd – na wniosek miejscowej prokuratury okręgowej - podjął w minioną środę. "Sąd przedłużył okres aresztowania do 13 września. Zdaniem sądu za dalszym stosowaniem tego środka zapobiegawczego przemawia obawa matactwa i zagrożenie surową karą" - powiedział wówczas sędzia Sablik.

Mężczyzna jest jednym z trzech głównych podejrzanych w sprawie. Pozostali dwaj to pracownicy firmy podwykonawczej, którzy wykonywali prace budowlane w Szczyrku. W ich wyniku doszło do przewiercenia gazociągu. Zdaniem śledczych doprowadziło to do wybuchu i zawalenia się domu.

W marcu br. bielska prokuratura wnioskowała o przedłużenie stosowania tego środka zapobiegawczego o trzy miesiące uzasadniając to surową karą, która im grozi, a także możliwością mataczenia.

Sąd zgodził się przedłużyć areszt na trzy miesiące szefowi firmy zlecającej. Uznał zarazem, że pracownicy podwykonawcy pozostaną w nim o miesiąc krócej niż chcieli tego śledczy. Przed upływem terminu osadzenia w areszcie prokuratura wystąpiła z wnioskiem o przedłużenie go o kolejne trzy miesiące. Sąd zadecydował jednak, że podejrzani mogą wyjść na wolność. Opuścili areszt 16 maja.

W miniony wtorek Sąd Apelacyjny w Katowicach, który rozpoznawał zażalenia na tamto postanowienie, zdecydował, że jednak obaj mają wrócić do aresztu. Inaczej niż sąd I instancji, sąd odwoławczy uznał, że istnieją przesłanki do dalszej izolacji podejrzanych. Zaliczył do nich uzasadnioną obawę utrudniania przez nich postępowania, związaną z tym, że jeszcze nie wszystkie dowody zostały zgromadzone, oraz grożącą im surową karę. Sąd zwrócił uwagę na tragiczne skutki katastrofy. Obrona zapowiedziała złożenie zażaleń na postanowienie.

Kilka tygodni temu bielska prokuratura okręgowa przedstawiła w tym śledztwie zarzuty także trzem innym osobom, dotyczą one m.in. fałszowania i posługiwania się fałszywą dokumentacją. Rzecznik prokuratury Agnieszka Michulec zaznaczyła, że zarzuty nie mają związku z samą katastrofą i są to pracownicy innej firmy, realizującej inwestycję związaną z rozbudową sieci gazowej. Nie są związani z trzema pierwszymi podejrzanymi. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

12 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 5.1µg/m3 PM2.5: 4.6µg/m3