Politycy, eksperci oraz komentatorzy życia publicznego coraz częściej mówią o nałożeniu obowiązku szczepień przeciwko COVID-19. W siłę rośnie też grupa przeciwników preparatów walczących z wirusem SARS-CoV-2. Uważają, że szczepionki to eksperyment, a karanie za brak ich przyjęcia jest niezgodny z prawem.
Jak donosi nieoficjalnie RMF FM, rząd na ten moment nie chce wprowadzić obowiązku szczepienia przeciwko COVID-19. Mateusz Morawiecki ma obawiać się buntu części społeczeństwa i protestów podobnych do tych z Francji.
Obrazki takie jak z Grodziska Mazowieckiego, gdzie w niedzielę antyszczepionkowcy zaatakowali punkt szczepień. Takie obrazki mogą być za niedługą normą. Zależy to od częstotliwości wypowiedzi nawołujących do obowiązkowych szczepień.
Minister Dworczyk obiecywał mi, że taka kampania będzie wychodziła z lodówki. Niestety, kampania przygotowana przez rząd PiS jest radykalnie niewystarczająca. Na naszym panelu „Zdążyć przed 4 falą” reprezentanci wszystkich zawodów mówili to wprost. Ta kampania nie dociera tam, gdzie powinna, ale co gorsza realizuje jednej istotnej funkcji – nie mówi jaka jest prawda na temat szczepionek - apelowała na konferencji prasowej posłanka Lewicy, Marcelina Zawisza.
Czy polski rząd może wprowadzić obowiązkowe szczepienia przeciwko COVID-19 zgodnie z prawem. Odpowiedź w zasadzie brzmi: tak. Może o tym zdecydować minister zdrowia na drodze rozporządzenia. Aktualnie taki obowiązek dotyczy:
Obowiązkiem szczepień ochronnych są objęte następujące choroby zakaźne: 1) błonica; 2) gruźlica; 3) inwazyjne zakażenie Haemophilus influenzae typu b; 4) inwazyjne zakażenia Streptococcus pneumoniae; 5) krztusiec; 6) nagminne zakażenie przyusznic (świnka); 7) odra; 8) ospa wietrzna; 9) ostre nagminne porażenie dziecięce (poliomyelitis); 10) różyczka; 11) tężec; 12) wirusowe zapalenie wątroby typu B; 13) wścieklizna - czytamy w rozporządzeniu.
W większości przypadków szczepionki przeciwko powyżej wymienionym chorobom podaje się dzieciom. W przypadku obowiązku szczepień ochronnych można nałożyć karę administracyjną na osobę, która nie zgodzi się na przyjęcie preparatu (lub w przypadku dzieci, karę otrzymają rodzice).
Czy podobnie może być w przypadku COVID-19? Owszem, ale tylko w przypadku wpisania tej choroby na listę. Na ten moment szczepienia są dobrowolne. To oznacza, że zgodnie z prawem rząd nie może nakładać kar finansowych lub też zakazywać dostępu do usług osobom niezaszczepionym. Może za to promować osoby zaszczepione, np. brakiem wliczenia ich w limitach gości lub też nagrodzić ich (przykład: Narodowa Loteria).
Jeżeli rząd zdecyduje się na ten krok, może spotkać się ze sprzeciwem... prezydenta Andrzeja Dudy. W lipcu 2020 roku napisał na Twitterze: STOP MANIPULACJI! Uważam, że ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe. Tak jak nie są obowiązkowe szczepienia przeciw grypie. Co do innych chorób (polio, gruźlica, szkarlatyna itp.), to zupełnie co innego. Inna rozmowa.
Jeżeli prezydent nie zmienił zdania, w ewentualnej dyskusji o wpisaniu COVID-19 na listę ministra, może stanąć po stronie przeciwników tego pomysłu.