Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła miejsca, w których zamontowano odcinkowe pomiary prędkości (OPP – przy-autor). A przy okazji fotoradary. Okazuje się, że duża część sprawców nocnych wykroczeń w ogóle nie odpowiada za nie! Fotoradary są ślepe, a zdjęcia z nich rozmazane.
Na tyle, by sprawy wyrzucić do kosza. Straty? NIK mówi o blisko 15 mln złotych. Za OPP odpowiada Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD).
Jak informuje NIK w swoim raporcie pokontrolnym „Odcinkowy pomiar prędkości w ruchu drogowym” - Ponad 67 tys. (12%) spraw zarejestrowanych na opp w latach 2015–2018 było odrzucanych z procedowania z powodu nieczytelności zdjęć, której przyczyną był brak na opp dodatkowego oświetlenia.
Urządzenia nie były skutecznym narzędziem do nadzoru nad ruchem drogowym w porze nocnej. Szacunkowa wartość nienałożonych kar z tego tytułu wyniosła 14,7 mln zł, a koszt nabycia dodatkowego doświetlenia to ok. 2,9 mln zł.
Zatem jeśli szaleć to tylko nocą! Choć GITD zapewnia, że zna problem i już doświetla miejsca, w których może występować taki problem.
OPP w województwie śląskim znajduje się obecnie w Tarnowskich Górach , Wilczy i Gorzycach (dwa odcinki pomiarowe).
Foto: GITD