Zakażenie koronawirusem w Polsce potwierdzono od początku epidemii u 1122 pielęgniarek, a 6346 pielęgniarek objęto kwarantanną – wynika z zestawiania zamieszonego na stronie internetowej Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Pielęgniarki, lekarze i ratownicy medyczni są najbardziej narażonymi grupami zawodowymi w związku z pojawieniem się koronawirusa.
Z zestawienia wynika też, że w tym czasie na kwarantannie przebywały 572 pielęgniarki.
Krystyna Ptok, przewodnicząca Związku Pielęgniarek i Położnych - bardzo niepokoi nas sytuacja pielęgniarek, które są decyzją Sanepidu poddawane kwarantannie na terenie szpitala. Kiedy np. na jakimś oddziale zostaje stwierdzony u kogoś przypadek koronawirusa, Sanepid zarządza kwarantannę. Zostaje nią objęty także personel. Jeśli pielęgniarki odbywają kwarantannę na terenie szpitala, to równocześnie pracodawca zobowiązuje je do świadczenia pracy - mówi Krystyna Ptok dla portalu OKO.press.
W Polsce wykryto już 25 410 przypadków COVID-19. Zmarło 1137 chorych, a 12 410 wyzdrowiało.
Tymczasem pielęgniarki i sanitariusze z kanadyjskiego Quebecu domagają się urlopu latem przed ewentualną drugą falą zakażeń koronawirusem na jesieni. Quebec to najsilniej dotknięta epidemią kanadyjska prowincja zmagająca się z brakiem kadr w służbie zdrowia.
Zmęczony personel skandował przed szpitalem Santa Cabrini w Montrealu: "Dajcie nam wakacje" i wymachiwał tablicami z napisem "Anioły są śmiertelnie zmęczone". Podobne protesty odbywały się w całej prowincji.
Premier prowincji Francois Legault powiedział, że w Quebecu brakuje 10 tysięcy pracowników w służbie zdrowia oraz że prowincja próbuje zatrudnić taką liczbę sanitariuszy w ramach trzymiesięcznego płatnego planu szkolenia.
Na co mogą liczyć polskie pielęgniarki? - Niestety na nic - mówi anonimowo jedna z nich. I dodaje - Nastroje wśród personelu są naprawdę fatalne. Część z nas potrzebuje pomocy psychologicznej, większość po prostu odpoczynku. S24/PAP