Rekomendowałbym wstrzymanie i ograniczenie kontaktów w święta, mimo że do limitu pięciu osób nie byłyby wliczane osoby zaszczepione - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Zaznaczył, że decyzji rządu można spodziewać się w czwartek, a obowiązywałyby one od soboty.
Niedzielski w porannym wywiadzie dla Wirtualnej Polski zaznaczył, że mówi o swoich rekomendacjach, a nie decyzjach rządu.
Jeśli już podejmiemy decyzje, to będziemy chcieli jak najszybciej wdrożyć je w życie. Jeśli będzie jakaś komunikacja, to trzeba się liczyć, żeby od soboty - żeby jak najszybciej wdrożyć je w życie
- powiedział.
"Nie chciałbym jednak, żebyśmy pływali w sferze domysłów i spekulacji, więc bardzo proszę o cierpliwość" - zaznaczył minister.
Przypomniał, że po zamknięciu szkół obecnie źródłem ognisk zarażeń są miejsca pracy i dlatego dalej namawia do przechodzenia na pracę zdalną tam, gdzie to możliwe.
"To w tej chwili wydaje się bardziej skuteczne narzędzie zapobiegania pandemii, niż byłyby obostrzenia dotyczące np. sklepów meblowych" - ocenił.
Pytany o wyjazdy i spotkania świąteczne powiedział, że sytuacja jest trochę inna, niż podczas poprzednich świąt, bo część seniorów jest już zaszczepiona.
W sytuacji, gdy rodzina jest zaszczepiona, przygotowaliśmy takie rozwiązanie, że te zaszczepione osoby nie wliczają się do pięcioosobowego limitu wynikającego z obostrzeń
- powiedział
Zaznaczył, że mogą to być rzeczywiście ostatnie święta, które będzie trzeba przeżyć jeszcze w odosobnieniu, niekoniecznie w dużym gronie - ale być może powiększonym o osoby zaszczepione, bo one są w tym sensie bezpieczne.
Ja jeszcze tak po ludzku rekomendowałbym wstrzymanie się i ograniczenie tych kontaktów
- stwierdził jednak minister.
(PAP)