Pod facebookowym postem Radia Katowice prezydent Katowic Marcin Krupa umieścił dwa zdjęcia. Widać na nich, jak jedzie samochodem. Uwagę zwraca pies rasy york, który na jednym ze zdjęć siedzi przy przedniej szybie na desce rozdzielczej, zaś na drugim czworonóg znajduje się na kolanach prezydenta miasta.
Zdjęcia wrzucone przez Krupę pod postem Radia Katowice nawiązywały do pytania - Kogo (lub co) najczęściej wożą Państwo samochodem? Dokąd i po co? Komentarze prezydenta Katowic spotkały się z krytyką.
Niezbyt bezpieczny sposób prowadzenia auta. Jeśli pies nie jeździ w transporterze, powinien być przypięty specjalnym pasem na kanapie lub drugim fotelu. Taka jazda może doprowadzić do wypadku”
skomentowała pani agnieszka
Podczas ostrego hamowania z pieska zostanie pomidorowa - skomentował pan Dominik.
Prezydent Katowic nie odniósł się jeszcze do krytycznych komentarzy.
Czy Marcin Krupa złamał przepisy? Polskie prawo nie mówi nic o konkretnym sposobie przewożenia psów w samochodzie osobowym. Natomiast w prawie o ruchu drogowym czytamy, że przewożony ładunek nie może utrudniać kierowania pojazdem, ani też ograniczać widoczności. Art. 60 pkt 1 kodeksu drogowego mówi o tym, że kierowcy zabrania się korzystania z pojazdu w sposób zagrażający osobom znajdującym się w pojeździe oraz poza nim. Takim zagrożeniem może być np. pies. Dlatego za nieprawidłowe przewożenie psów można otrzymać mandat w wysokości nawet do 500 złotych. Co więcej obowiązuje też "ustawa o ochronie zwierząt", która przewiduje nawet karę więzienia dla osób celowo narażających życie zwierząt na niebezpieczeństwo.